Na kłopoty specjalista!

Zaplanują ci idealną randkę, ślub i karierę. Urządzą księgozbiór, płytotekę i styl życia. Specjaliści od wszystkiego zawładną naszym życiem.

45-letnia Kelly Hoppen, brytyjska projektantka wnętrz, to człowiek-instytucja. Zdobyła światową sławę, bo nie pozostawia niczego przypadkowi.

Reklama

Jako urodzona perfekcjonistka aranżuje przedmioty w mieszkaniu z dokładnością wyliczoną do milimetra. Bada, jak są postrzegane i co oznaczają. Szczegółowo poznaje upodobania właściciela urządzanego wnętrza i kompletuje listę książek, płyt i filmów, które powinien mieć na półce. Wybiera odpowiednie rośliny i raz na tydzień zostawia instrukcje w kwiaciarni. Bukiety zmienia co trzy dni - taki jest zapis w kontrakcie. Designerka dba nawet o takie szczegóły, jak dobór relaksującej muzyki i określenie, kiedy klient będzie jej słuchał. W pakiecie usług Hoppen jest nawet poszukanie osoby do sprzątania urządzonego wnętrza.

To nie scenariusz filmu science-fiction, ale najprawdziwszy przejaw mody na powierzanie specjalistom czego się tylko da. To zjawisko jest szczególnie widoczne w bogatych krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii. Tamtejsi fachowcy pomogą uporządkować dom, szafy i zarazem - życie.

- Zaczynam od opróżniania szaf i schowków, pełnych zbędnych, chomikowanych latami ubrań i przedmiotów - opowiada 36-letni Paul, "sprzątacz życia". Po oczyszczeniu przestrzeni życiowej klienta, wprowadzam nowe nawyki, które powinien nabyć - tłumaczy. Porządkuję sposób załatwiania rachunków i korespondencji, daję rady, jak przechowywać i segregować rzeczy, odróżniać rzeczy pilne od tych, które mogą poczekać. - Jasna i uporządkowana przestrzeń wokół nas to łatwiejsze i szczęśliwsze życie - mówi 42-letnia Allison, konkurująca z Paulem na rynku specjalistów od życiowych porządków.

Wyglądać jak prawnik

Jednak prawdziwymi mistrzami w tej dziedzinie nie są Brytyjczycy, ale Amerykanie. Fachowcy pogodzą zwaśnionych małżonków, oduczą agresji, pomogą poderwać mężczyznę idealnego, urządzić ślub, zaplanować pokoik dla dziecka i wyprawkę na jego narodziny.

Hanna Altman, mieszkanka Denver w stanie Kolorado, co chwila dostaje zaproszenie na trening ze specjalistą. Najczęściej dotyczy on przepisów na zdobycie sukcesu życiowego albo perfekcyjnego gospodarowania pieniędzmi. Znajomy Hanny, zredukowany menedżer po czterdziestce, wybrał się na taki kurs z "osobistym trenerem od życia i kariery". Chciał dowiedzieć się, jak osiągnąć sukces. - Nie brzmiało to zbyt poważnie i dużo kosztowało - opowiada Hanna. - Chyba poradzono mu, żeby zostawił żonę i ożenił się z młodszą kobietą - dodaje.

Dla wielu Amerykanów wygląd ma tak samo duże znaczenie, jak marka samochodu, szkoła, do której chodzą dzieci i okolica, w której mieszkają. - Pośród milionów otyłych Amerykanów, jeśli masz osiągnąć sukces, musisz wyglądać jak "milion dolarów" - podsumowuje 45-letnia Urszula, mieszkanka Chicago.

Nic więc dziwnego, że w USA furorę robi reality show "Extreme make-over", czyli "Ekstremalna metamorfoza". W ciągu kilku tygodni specjaliści odmieniają wygląd i zachowanie nieatrakcyjnego bohatera. Z nauczycielki w typie szarej myszki stworzą uwodzicielską seksbombę, z załamanego wdowca - atrakcyjnego człowieka sukcesu, z niezgrabnej Murzynki - gwiazdę ekranu w stylu Halle Berry. - Oh, my God, wyglądasz jak gwiazda filmowa, wyglądasz jak prawnik - wykrzykują rodziny na widok bliskich po kompleksowych operacjach plastycznych, dentystycznych, lekcjach wizażu, stylizacji i zachowania. Bo bohaterowie show uczą się nawet sposobu chodzenia, pewności siebie, odpowiedniego trzymania głowy czy wchodzenia do pokoju jak zwycięzca.

Dowiedz się więcej na temat: specjaliści | kłopoty | ślub | specjalista

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje