Objawy, które sygnalizują, że twój kot jest poważnie chory

Dla nas, ludzi, język zwierząt bywa przewrotny i bardzo niezrozumiały. Często to, co wydaje nam się normą, bywa pierwszym sygnałem przykrych dolegliwości.

Jak nie przegapić odpowiedniego momentu na rozpoczęcie leczenia i troskliwie zaopiekować się zwierzakiem? Oto kilka nietypowych sytuacji, które powinny obudzić twoją czujność!

Reklama

Przekręcanie głowy

Ten "gest" kojarzy większość właścicieli psów. Zwykle to dobry objaw. Świadczy o zainteresowaniu zwierzaka wydanym dźwiękiem lub mową człowieka - chce po prostu uważniej nasłuchiwać odgłosów. Gorzej, jeśli przekręcanie głowy ma miejsce bez wyraźnej przyczyny.

W takich sytuacjach można podejrzewać zaogniające się problemy z uszami. Gdy twój kot dodatkowo coraz częściej traci równowagę lub jego ruchy są coraz mniej skoordynowane, najwyższa pora odwiedzić weterynarza. Możliwe, że twój pupil ma problemy z błędnikiem.

Gdy kot stroni od jedzenia

Zdrowy kot nie odmówi sobie pysznego dania na bazie ryb i mięs (nawet w nadmiarze). Jeśli jednak zauważyłaś, że kot od dłuższego czasu (2-3 dni) konsekwentnie odmawia jedzenia, najwyższy czas wybrać się do weterynarza. Powodem niechęci pupila mogą być choroby jamy ustnej (np. ból zębów lub narośl na podniebieniu) lub problemy trawienne (od zatrucia do nowotworów przewodu pokarmowego). 

Wymioty i biegunka

Mogą być sygnałem zatrucia, pod warunkiem, że nie trwają dłużej niż 3-4 dni. Przeczyszczony w ten sposób organizm futrzaka szybko z reguły wraca do normy. Jeśli jednak problem trwa tydzień lub dłużej, kot między czasie nie chce jeść ani pić, staje się osowiały, to wystarczający znak, że coś z jego zdrowiem jest na rzeczy. Pamiętaj, że ostre wymioty i biegunka mogą prowadzić do odwodnienia, dlatego tak ważna jest szybka reakcja.

Chowanie się w odosobnionych miejscach

To prawda, że koty to niezależne i poszukujące spokoju istoty. Problem zaczyna się wtedy, gdy tracisz zwierzaka z oczu na wiele godzin, by później znaleźć go w stercie ubrań w garderobie. Pamiętaj - kot "nie wymiauczy" ci swoich dolegliwości. Ten sposób komunikowania się z człowiekiem kojarzy mu się z bardziej przyziemnymi sytuacjami.

Futrzak, który cierpi szuka za wszelką cenę ustronnych miejsc, gdzie przez chwilę będzie mógł odetchnąć. Dodatkowo, jeśli pupil agresywnie reaguje na próbę zbliżenia się, to wyraźny sygnał, że coś go boli i coś poważniejszego mu dolega.

Uporczywe drapanie się

Lubisz obserwować swojego kota, jak codziennie dba o higienę? Zachowywanie czystości to zdrowy objaw, a jeśli aktywność zwierzaka idzie w parze z piękną błyszczącą sierścią nie ma powodu do żadnych obaw. Zwróć uwagę jednak na częstotliwość drapania się pupila.

Czasem mała anomalia może świadczyć o rozwijającej się chorobie skóry, a w przypadku kotów o pospolitego świerzba nie trudno! Sprawy przyjmą naprawdę zły obrót, gdy kot nie potrafi przejść kilku metrów bez potrzeby podrapania się w newralgicznym miejscu. Wtedy konieczna będzie wizyta u weterynarza.





Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje