Test oczyszczacza powietrza Philips AC3259

Jeszcze kilka lat temu smog zdawał się być problemem jedynie krakowskim, a do tego sezonowym. Co więcej - nawet krakusi nie mieli dostępu do środków, które umożliwiałyby podjęcie walki z zanieczyszczonym powietrzem. Maski antysmogowe i oczyszczacze dopiero wchodziły nieśmiało na polski rynek.

Jednak z roku na rok świadomość Polaków rośnie, a duże serwisy informacyjne zaczęły (przy okazji prognozy pogody) podawać informacje o stopniu zanieczyszczenia powietrza w konkretnych miastach czy regionach. Wnioski są niewesołe - normy przekraczane są właściwie wszędzie, nawet w tzw. miejscowościach uzdrowiskowych. Sprawa jest na tyle poważna, że postanowił się nią zająć Trybunał Sprawiedliwości UE, który orzekł, że "wartości dopuszczalne dla stężenia pyłów PM10 były w Polsce przekraczane w sposób ciągły".

Reklama

Co właściwie oznacza to dla nas w praktyce? Choćby znaczne zwiększenie ilości przedwczesnych zgonów w stosunku do lat ubiegłych. Według szacunków komisji UE ds. środowiska ok. 44 tys. Polaków rocznie umiera z powodu smogu. Rośnie liczba zachorowań na (bardzo groźną) przewlekłą obturacyjną chorobą płuc, nowotwory górnych dróg oddechowych czy choroby serca.

Walka ze smogiem jest nierówna, wymagająca, ale nie skazana na porażkę. Musimy pamiętać, by monitorować jakość powietrza (przydadzą się darmowe aplikacje na telefon - o jednej z nich wspomnę dalej w tekście) i, gdy tylko normy zostaną przekroczone, zakładać maskę z filtrem pochłaniającym szkodliwe substancje. Jednak smog wdziera się także do naszych mieszkań, budynków użyteczności społecznej i miejsc pracy. Dlatego niemal niezbędnym elementem wyposażenia świadomego zagrożeń domu / rodziny jest oczyszczacz powietrza. My mieliśmy okazję przetestować model AC3259 marki Philips. Jak się sprawdził?

Oczyszczacz jest dość duży, jednak jego rozmiar pozwala na bezproblemowe przenoszenie urządzenia z pomieszczenia do pomieszczenia. W środku mieści się natomiast bardzo wydajne filtry, dzięki któremu pozbędziemy się zanieczyszczeń z pomieszczeń o naprawdę sporym metrażu.

Instrukcja, którą otrzymujemy nie jest obszerna - informacje mieszczą się na 10 podwójnych stronach. Jednak szybko okaże się, że wskazówki zamieszczone w książeczce z powodzeniem wyczerpują temat. Oczyszczacz Philipsa jest bowiem urządzeniem intuicyjnym i prostym w obsłudze.

Jak rozpocząć jego użytkowanie? Musimy koniecznie pamiętać, by przed pierwszym podłączeniem oczyszczacza do kontaktu, zdjąć jego przednią pokrywę (wystarczy pociągnąć dolną część panelu - nie sprawia to żadnych trudności) i wyjąć filtry oraz wypakować je z plastikowych torebek. Ich ponowny montaż jest banalnie prosty - przytrzymaniu filtrów na właściwym miejscu służy specjalna nakładka, którą wystarczy wpiąć jednym ruchem (gdybyśmy mieli jakiekolwiek wątpliwości, z pomocą spieszy instrukcja).

W oczyszczaczu zastosowano naturalny system wieloetapowej filtracji, który ma za zadanie (według deklaracji producenta) usunąć 99,97% niewidocznych dla oka zanieczyszczeń. W tym celu stworzono system trzech filtrów: wstępnego (wyłapuje kurz, sierść i włos), z aktywnym węglem (usuwa szkodliwe gazy i nieprzyjemne zapachy) oraz NanoProtect HEPA (filtruje cząsteczki mniejsze od PM2,5). Filtr węglowy należy wymienić najpóźniej po roku użytkowania, natomiast filtr HEPA najpóźniej po dwóch latach użytkowania.

Oczyszczacz obsługujemy za pomocą eleganckiego panelu, umieszczonego na "wieczku" urządzenia. Przyciski są dyskretne, minimalistyczne, a za ich pomocą skorzystamy właściwie ze wszystkich funkcji AC3259.

Główny przycisk służy włączaniu i wyłączaniu urządzenia. Dzięki kolejnemu możemy wybrać jeden z trzech dostępnych trybów: ogólny, antyalergenowy oraz usuwania bakterii i wirusów. W rozpoznaniu, który tryb jest aktualnie używany, pomogą nam ikonki z adekwatnym rysunkiem. Dodać trzeba, że podstawowy tryb ogólny sam rozpoznaje, jak bardzo zanieczyszczone jest pomieszczenie i dostosowuje do tego poziom filtrowania. Na wyświetlaczu możemy śledzić natomiast aktualne stężenie alergenów (cyfry od 1 do 12) lub cząsteczek PM2,5 w powietrzu w g/m3. Za pomocą przycisków na panelu ustawiamy także pożądaną prędkość wentylatora oraz (jeśli tylko mamy na to ochotę) programujemy czas pracy oczyszczacza. Blokada rodzicielska skutecznie zapobiega zmianie ustawień urządzenia przez dzieci. Bardzo przydatną w kontekście monitorowania stopnia zanieczyszczenia (a przy okazji korzystnie wpływającą na design oczyszczacza) funkcją jest  4-etapowy system wskaźników LED. Philips AC3259 za pomocą koloru informuje nas, jaka w danym momencie jest jakość powietrza w oczyszczanym pomieszczeniu. I tak: kiedy umieszczona na froncie lampa świeci na niebiesko, możemy być spokojni. Niebiesko-fioletowy kolor oznacza poziom przeciętny, fioletowo-czerwony zły, a czerwony alarmuje o bardzo złej jakości powietrza. Urządzenie podpowie nam także samo, kiedy należy wyczyścić lub wymienić filtry.

Wspomnieć należy też koniecznie o darmowej aplikacji Air Matters, do której z łatwością można podłączyć urządzenie za pomocą Wi-Fi. Dzięki Air Matters dowiadujemy się, jaką dokładnie (podane są wartości dla poszczególnych substancji) jakość danego dnia ma powietrze w Krakowie, Nowym Jorku lub innych miastach na całym świecie. Oprócz tego otrzymujemy wskazówki prozdrowotne oraz informacje o panującej na zewnątrz temperaturze, rankingach jakości powietrza czy prognozach na kilka najbliższych dni. To jednak nie wszystko - kiedy skonfigurujemy oczyszczacz z aplikacją, możemy sprawdzić w telefonie, jaka jakość powietrza jest aktualnie w naszym domu. Ponadto aplikacja umożliwia nam zdalne sterowanie oczyszczaczem. Np. wracając z pracy, włączamy urządzenie, by rozpoczęło już pracę i usunęło zanieczyszczenia przed naszym powrotem.

Pozostaje chyba ostatnia kwestia - głośność urządzenia. Philips AC3259 jest naprawdę cichy. "Szybsze obroty", a co za tym idzie nieco głośniejszą pracę oczyszczacza, można usłyszeć jedynie na wyższym poziomie prędkości (gdy w pomieszczeniu jest bardzo dużo zanieczyszczeń). Im czyściej, tym urządzenie pracuje ciszej. Jeśli komuś zależy na wyciszeniu oczyszczacza, wystarczy włączyć tryb cichy - idealny np. w nocy lub przy małym dziecku w domu. Producenci zadbali także o możliwość przygaszenia lub całkowitego wyłączenia lampy.

Plusy:

- czujnik monitorujący poziom zanieczyszczenia

-  3 etapowa filtracja (filtr wstępny, węglowy i NanoProtect HEPA)

- Rekomendacja PTA oraz atest PZH

- tryb antyalergenowy

- możliwość sterowania urządzeniem za pomocą aplikacji

- urządzenie jest ciche

- łatwa obsługa

Minusy:

- rozmiar

- panel, na którym widać odciski palców

Cena: ok. 2000 zł

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje