Umowy, które musisz wypowiedzieć, by nie stracić pieniędzy

Sprawdź, jakie zobowiązania bez twojej rezygnacji automatycznie się przedłużają i jak wycofać się z umowy, która jest niekorzystna.

Telefon, kablówka, internet

Z siecią telefonii komórkowej, z dostawcą internetu i telewizji kablowej zawieramy umowy terminowe, zwykle na rok lub na dwa lata. Jeśli jednak myślisz, że wygasną wraz z upływem terminu ich obowiązywania, jesteś w błędzie. Zanim podpiszesz nowe zobowiązanie, np. przeniesiesz numer telefonu do innej sieci, trzeba wypowiedzieć umowę z poprzednim operatorem, nawet wtedy, jeśli zbliża się jej zakończenie.

Reklama

Dostawcy różnego rodzaju usług mają bowiem w umowach klauzule, które pozwalają im, zgodnie z prawem, automatycznie je odnawiać. Zgodę na to wyraziłaś więc w momencie podpisania takiej umowy, potem nikt nie musi pytać cię o zdanie.

Jak zrezygnować z usług operatora

Umowę terminową o świadczenie usług typu telefon czy internet najlepiej rozwiązać tuż przed końcem jej obowiązywania. Masz do tego prawo także wcześniej, ale będziesz musiała zapłacić karę. Nie wystarczy zadzwonić na infolinię.

Musisz wystosować oświadczenie, w którym rezygnujesz ze świadczenia usług danej firmy (podaj numer umowy). Trzeba to zrobić w ustalonym terminie (najczęściej nie wcześniej niż 30 dni przed jej zakończeniem).

Dowiedz się w biurze obsługi klienta, w jakiej formie możesz złożyć swoją rezygnację. Prawo nie wyklucza przesłania jej mailem czy faksem, ale nie każda firma to akceptuje. Najlepiej osobiście zanieść pismo do punktu obsługi klienta albo przesłać je listem poleconym na adres siedziby firmy.

Gdy przegapisz termin, możesz nadal działać

Nawet jeśli nie dopilnowałaś terminu, nie oznacza to, że musisz czekać kolejny rok lub dwa, by rozwiązać umowę. Prawo przewiduje, że dostawca usług może automatycznie przedłużyć umowę tylko na czas nieokreślony.

A taką wolno ci już rozwiązać w każdej chwili. Wyślij lub złóż swoją rezygnację. By umowa wygasła, zwykle trzeba poczekać do końca okresu rozliczeniowego. Musisz zapłacić za czas, w którym była wiążąca i w wyznaczonym terminie zwrócić sprzęt należący do firmy, np. dekoder, modem.

Tu szukaj bezpłatnej porady

Rzecznicy konsumentów: Dyżurują w urzędach miast i gmin w całej Polsce. Udzielają porad w każdej sprawie konsumenckiej. Listę rzeczników i niezbędne dane kontaktowe znajdziesz na stronie www.uokik.gov.pl/rzecznicy_konsumentow.php. Informację otrzymasz też w swoim urzędzie.

Rzecznik ubezpieczonych: W razie problemów z firmą ubezpieczeniową, np. gdy nie chce uznać twojej rezygnacji z ubezpieczenia OC samochodu, zgłoś się do biura Rzecznika Ubezpieczonych. Możesz otrzymać tu poradę (dyżury ekspertów pod nr. tel. 22 333 73 28 od poniedziałku do piątku w godz. 8-16 oraz 17-19) lub złożyć skargę na nieuczciwe towarzystwo ubezpieczeniowe (Biuro Rzecznika Ubezpieczonych Al. Jerozolimskie 87 02-001 Warszawa).

Urząd komunikacji elektronicznej: W ramach Centrum Informacji Konsumenckiej urząd prowadzi infolinię. Pod numerem 801 900 853 (od pon. do pt. w godzinach 8.15-16.15) możesz uzyskać poradę dotyczącą m.in. usług telekomunikacyjnych.

Niedozwolone zapisy

Co zrobić, gdy uznamy, że umowa, którą podpisaliśmy, narusza nasze prawa? Czasem usługodawcy stosują niedozwolone zapisy w umowach. Na przykład operator daje klientom krótki termin na wypowiedzenie umowy – trzy dni przed końcem jej trwania.

Jeśli coś wzbudzi twoje wątpliwości, zadzwoń na infolinię Federacji Konsumentów: 800 007 707. Jeśli okaże się, że firma stosuje klauzule niedozwolone, zgłoś sprawę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Urząd przeprowadzi kontrolę. Może nałożyć na nierzetelną firmę karę. Postanowienia umowy, które uznano za sprzeczne z prawem, przestają obowiązywać klienta.

Umowy z bankiem: Konto, karta, debet

Gdy bank nie spełnia twoich oczekiwań, na przykład pobiera wysokie opłaty albo obniżył oprocentowanie konta, możesz skorzystać z oferty innego. Wcześniej jednak w dotychczasowym banku musisz dopełnić wszelkich formalności: zamknąć konto, zlikwidować lokaty czy zrezygnować z kart. Inaczej nadal będzie cię obciążał opłatami.

Bo założyć konto jest bardzo prosto, wystarczy kilka kliknięć w klawiaturę komputera. Ale żeby się z tego wycofać, nie wystarczy internet czy telefon na infolinię. Konieczna będzie wizyta w oddziale banku.

Jak skutecznie zrezygnować z konta

By zlikwidować konto oszczędnościowe, przede wszystkim musisz napisać wypowiedzenie umowy. Jednak żeby bank formalnie mógł zamknąć twoje konto, musisz wypłacić z niego wszystkie pieniądze. To ważne, bo nawet jeśli na rachunku zostanie 1 grosz, konto mimo złożenia dyspozycji zamknięcia, nadal będzie aktywne. A ponieważ ciągle będą na nim środki, bank będzie za obsługę rachunku dalej naliczał opłaty.

Z reguły obowiązuje jakiś okres wypowiedzenia, co oznacza, że bank nie zlikwiduje konta od razu po wpłynięciu twojej rezygnacji. Czasem ma na to 7, czasem nawet 30 dni. Może się więc okazać, że chociaż wcześniej uregulowałaś wszelkie opłaty, bank naliczy ci prowizję za prowadzenie rachunku za... kolejny miesiąc.

A kiedy w związku z tym na twoim koncie pojawi się zadłużenie, bank nie zamknie twojego rachunku. Mało tego: banki nie mają obowiązku informowania cię o nieprawidłowościach przy likwidacji konta, więc sprawa może ciągnąć się miesiącami.

W tym czasie twój dług będzie rósł! Najlepiej więc, po upływie okresu wypowiedzenia, dowiedz się, czy wszystko zostało pomyślnie zakończone.

Jeśli chcesz zamknąć rachunek krótko po jego otwarciu, sprawdź czy nie warto poczekać kilka tygodni z jego likwidacją. Niektóre banki pobierają dodatkową prowizję, jeśli klient rezygnuje z konta w ciągu 90 dni od jego otwarcia.

Pułapka nieużywanej karty, zapomnianego debetu

Jeśli umiejętnie korzystasz z karty kredytowej, opłaty za nią mogą być naprawdę niskie. Paradoksalnie, najwięcej będzie kosztowała... nieużywana karta! Jeśli leży bezpiecznie na dnie szuflady lub w przegródce portfela.

Dlaczego? By zmotywować klientów do korzystania z kart kredytowych, banki nagradzają osoby, które ich używają, zwalniając je z miesięcznych opłat za ich prowadzenie. Od pozostałych je pobierają.

Jeśli nie korzystasz z karty, lepiej z niej zrezygnuj, bo rocznie będzie cię kosztować na pewno ponad 100 zł. W razie potrzeby zawsze możesz wystąpić o nową kartę. W podobną pułapkę możesz wpaść, jeśli założyłaś konto z kredytem odnawialnym, popularnie zwanym debetem.

Skorzystałaś z debetu, spłaciłaś i... o koncie zapomniałaś. Dopóki zasilasz je środkami, kredyt się płynnie spłaca i odnawia. Jeśli przestajesz korzystać z takiego konta, a nie zamkniesz rachunku (nie rozwiążesz umowy kredytowej), bank będzie pobierał opłaty za prowadzenie konta i utrzymanie linii kredytowej.

Gdy na rachunku nie ma środków, opłaty pobierane są na poczet debetu, a od niego naliczane będą odsetki. Bank nawet przez kilka lat nie musi cię informować o niczym, wysyłać pism monitujących do korzystania z konta czy spłaty zadłużenia – przecież dopóki zadłużenie nie osiągnie limitu debetu, masz do niego prawo. Ale gdy go przekroczy, otrzymasz wezwanie do zapłaty... naprawdę dużej sumy!

Musisz rozwiązać te umowy z bankiem

Jak pozbyć się niechcianej karty lub nieużywanego debetu? Procedura jest podobna jak w przypadku zamykania rachunku. W pierwszej kolejności trzeba napisać wypowiedzenie umowy bankowej i spłacić całe zadłużenie, a potem sprawdzić, czy nie naliczyły się jakieś dodatkowe opłaty.

Ubezpieczenie samochodu

Firmy ubezpieczeniowe prześcigają się w ofertach. Różnica w kwocie, którą trzeba zapłacić za obowiązkowe OC za ten sam samochód, może wynosić nawet kilkaset złotych. Warto więc skorzystać z lepszej oferty i zdecydować się na zmianę ubezpieczyciela.

Oczywiście najlepiej to zrobić, gdy umowa zakupu polisy OC właśnie się kończy. Ale żeby faktycznie zaoszczędzić, musisz dopilnować niezbędnych formalności, czyli wypowiedzieć starą umowę i to koniecznie w wyznaczonym terminie.

Można to zrobić, wysyłając pismo do firmy ubezpieczeniowej lub składając oświadczenie u któregokolwiek z jej agentów. Jeśli tego nie zrobisz, zamiast oszczędzić, będziesz zobowiązana płacić składki za dwie polisy jednocześnie!

Ta umowa przedłuża się automatycznie

Ubezpieczenie OC, z którego nie zrezygnujesz na minimum jeden dzień przed wygaśnięciem umowy ubezpieczeniowej, odnowi się automatycznie.

Do niedawna prawo było bardzo restrykcyjne – firma uznawała tylko te rezygnacje, które wpłynęły na dzień przed końcem trwania umowy. Jeśli więc wysyłałaś wypowiedzenie pocztą, musiałaś pamiętać o tym chociaż tydzień wcześniej, by mieć pewność, że list dotrze do siedziby ubezpieczyciela.

Dziś liczy się data stempla pocztowego. Rezygnację możesz wysłać najpóźniej na jeden dzień przed datą wygaśnięcia umowy polisy OC. To, kiedy przesyłka dotrze do firmy, nie ma już znaczenia.

Zmienione przepisy są korzystne też dla zapominalskich właścicieli aut. Nawet jeśli spóźnisz się z dostarczeniem swojej rezygnacji, masz prawo złożyć ją w trakcie trwania umowy. Jeśli więc zorientujesz się, że nie wysłałaś wypowiedzenia w terminie, zrób to mimo wszystko.

Co prawda będziesz musiała zapłacić za ten okres, w którym umowa obowiązywała, ale nie – tak jak kiedyś – za cały rok! Zanim złożysz wypowiedzenie, musisz wykupić nową polisę u innego ubezpieczyciela. Nie może bowiem dojść do sytuacji, że jeździsz nieubezpieczonym autem, choćby przez jeden dzień. Grożą za to wysokie kary – gdy spóźnienie nie przekracza trzech dni, to aż 640 zł!

Gdy kupujesz używany samochód

Zmieniły się także przepisy dotyczące składek ubezpieczenia OC na samochód, który zmienia właściciela (drogą kupna, darowizny, spadku).

Wcześniej często klienci towarzystw ubezpieczeniowych wpadali w pułapkę podwójnego ubezpieczenia. Kupujący używane auto nie zawsze miał świadomość, że musi wypowiedzieć umowę OC zawartą przez poprzedniego właściciela pojazdu, zanim podpisze ją z innym ubezpieczycielem.

Dziś już przepisy nie są tak restrykcyjne. Według nowych zasad polisa nie przedłuży się automatycznie na nowego właściciela auta. A że zwykle składka jest już opłacona przez poprzedniego, nowy musi po prostu wykupić kolejne ubezpieczenie najpóźniej w dniu rozwiązania dotychczasowej umowy OC.

Nie musi więc jej wypowiadać. Jeśli jednak chcemy kontynuować bieżącą polisę, trzeba pamiętać, by podpisać nową umowę. Gdy sprzedajesz samochód, jesteś zobowiązana do powiadomienia firmy, w której go ubezpieczałaś, o danych nowego właściciela (w ciągu 14 dni).

Sprawdź wszystkie swoje umowy!

Zrób porządek w dokumentach: Przejrzyj wszystkie dokumenty: umowy bankowe, ubezpieczeniowe, z operatorami. Może znajdziesz takie, z których chcesz zrezygnować, bo np. nie korzystasz z tych usług. Odłóż je wszystkie do jednej teczki.

Zaznacz ważne terminy w kalendarzu: By nie przegapić terminów wygaśnięcia żadnej z umów, zaznacz daty ich upływu w kalendarzu albo ustaw przypomnienia w telefonie. Dodatkowo wypisz je na teczce, w której przechowujesz umowy.

Zachowaj kopie rezygnacji: Zrób kopię wypowiedzenia umowy. Jeśli wysłałaś je listem poleconym, zatrzymaj potwierdzenie jego nadania. Dopóki nie upewnisz się, że sprawa jest definitywnie zakończona, przechowuj kopie wszystkich pism oraz kwitów.

Agata Mizera

Dowiedz się więcej na temat: Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje