W pracy czuję się wykorzystywana. Jak to zmienić?

„Moja współpracowniczka z działu ma dwuletnią córkę. Mała często choruje, dlatego koleżanka wciąż prosi mnie o pomoc. Czuję, że nadużywa mojej życzliwości, ale nie umiem odmówić”. Iga, 39 lat, Gdynia

Jeśli stresuje cię już sama myśl o odmowie, poćwicz to przed lustrem



Przede wszystkim pamiętaj, że wykonywanie za kogoś pracy wcale nie przynosi korzyści. Wręcz przeciwnie. Większym uznaniem i szacunkiem cieszą się ci, którzy wspierają innych, zamiast ich wyręczać. I chociaż na początku twoje działania zjednują ci sympatię, to każdego dnia tracisz przez to sporo energii.  Dlatego postaraj się odmówić, gdy pojawi się kolejna prośba.

Reklama

Nie tłumacz się. Możesz dodać, że na pierwszym miejscu stawiasz własne obowiązki, z których musisz się wywiązać. Powiedz to jednak bez emocji. Postaraj się przy tym nie grozić np. skargą u przełożonego. To jeden z tych problemów, który dobrze jest rozwiązać we własnym gronie. Jeśli stresuje cię już sama myśl o rozmowie, poćwicz w domu przed lustrem.

Przemyśl wcześniej tekst odmowy i argumenty na wypadek, gdyby koleżanka próbowała cię przekonywać. Przygotuj się na to, że na początku twoja decyzja jej się nie spodoba. Nie dawaj jednak za wygraną. Jeżeli wytrwasz w swym postanowieniu, zachowując życzliwe nastawienie, po jakimś czasie zaaprobuje twoją postawę, a nawet uzna ją za dowód kompetencji.

Joanna Kamińska

Zastanów się, czy nie zastosować reguły wzajemności

Każdemu zdarza się prosić o przysługę. To nic złego, jeśli zachowany jest umiar oraz wzajemność. Kiedy jednak tego typu relacje nabierają jednostronnego charakteru, narasta w nas frustracja. Boimy się jednak, że odmawiając, postawimy kogoś w trudnym położeniu, a siebie… w złym świetle. Zdecydowane powiedzenie „nie” nie świadczy o tym, że jesteś niekoleżeńska.

Przypomnij sobie powody, dla których ta sytuacja jest dla ciebie niekomfortowa (brak czasu, przeciążenie obowiązkami, poczucie niesprawiedliwości) i powołaj się na nie przy następnej prośbie o pomoc. Moderuj jednak rozmowę, pilnując, aby przebiegała w spokoju. Jeśli trzeba, przerwij ją i zaproponuj powrót do tematu, kiedy ostygną emocje. Jeżeli mimo twojej wyraźnej odmowy koleżanka dalej będzie usiłowała wykorzystać twoją uczynność, zastanów się, czy nie zastosować reguły wzajemności.

Powiedz: „Pomogę ci, ale proszę, żebyś w zamian pomogła mi przy sprawozdaniu”. Lub: „Zastąpię cię teraz, ale zastąp mnie w przyszłym tygodniu”. To powinno zmniejszyć twoje poczucie krzywdy. Albo zniechęcić koleżankę.

Psychoterapeuta Justyna Zieleniewska

Z góry określ zasady pomocy i nie traktuj jej jak osobistej przysługi

Wzajemna pomoc buduje w zespole dobrą atmosferę. O jej zakresie decyduje jednak wyłącznie ten, kto jej udziela. On też powinien jasno zakomunikować współpracownikom, kiedy i kogo może wesprzeć. Zasady muszą być przejrzyste i z góry określone.

Łatwiej je ustalisz, gdy nie będziesz traktować pomocy koleżance jak czegoś osobistego. Zwłaszcza, gdy ta sytuacja powtarza się regularnie, a nie jest jednorazowym wypadkiem losowym. Przecież obie jesteście w pracy, a zrzucanie na barki innych swoich obowiązków jest nieprofesjonalne. Wytłumacz koleżance, że to nie leży również w jej interesie. Przecież ktoś może dojść do wniosku, że jest w zespole niepotrzebna.

Zaproponuj alternatywne rozwiązania: niech porozmawia o swej sytuacji z szefem, zwróci się o pomoc w opiece nad córką do rodziny, weźmie pracę do domu. Unikaj jednak osądzania i pouczania. I pamiętaj, asertywne komunikowanie to kwestia wprawy. Im częściej będziesz z niego korzystać, tym lepsze osiągniesz efekty!

Trener biznesu Monika Chodyra

Opracowanie: Tomasz Borkowski

Dowiedz się więcej na temat: Nie | Gdynia | pracy | psychoterapeuta | Joanna | Justyna | "Joanna" | trener

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje