Zazdrościsz koleżankom?

Czujesz się wśród nich jak bajkowy Kopciuszek. Słuchasz tego, co mówią, i wydaje ci się, że mają ciekawsze życie, fajniejszych mężów, że lepiej wyglądają, a szef docenia je bardziej niż ciebie... Dosyć tego! Przestań się dołować i zacznij działać.

W pracy spędzasz dużo czasu i naturalne jest, że rozmawiacie nie tylko o sprawach zawodowych, ale i prywatnych. Przy porannej kawie opowiadacie sobie o rodzinnych sukcesach i codziennych kłopotach. Koleżanki chwalą się i prześcigają w opowieściach.

Reklama

Czy nie zdarza ci się, że słuchając tego, masz wrażenie, że im wszystko układa się lepiej? Ty często milczysz. No bo czym się chwalić?

Wszystko u ciebie niby w porządku, ale nie bardzo masz się czym poszczycić. Czujesz wtedy bardzo nieprzyjemne ukłucie zazdrości. Bardzo nie lubisz tego stanu, bo przecież w gruncie rzeczy nikomu nie życzysz źle. A jednak nie umiesz tego powstrzymać.

Skąd się to bierze?

Głównym powodem odczuwania zazdrości jest zwykle niska samoocena. I możesz sobie z tego nawet nie zdawać sprawy. Jeżeli nie czujesz się dobrze sama ze sobą, nie jesteś pewna własnej wartości, wciąż ją sprawdzasz, porównując się z innymi. Nie widzisz swoich zalet, a jedynie niedociągnięcia. Przez co oczywiście nie jesteś... obiektywna. To droga donikąd, bo według ciebie samej, zawsze wypadasz gorzej. A kto na tym cierpi? Oczywiście ty i nikt inny.

Z dystansem

Koleżanki niby mimochodem wyliczają zalety swoich partnerów i dzieci. Opowiadają o ich sukcesach i talentach, a tobie nic nie przychodzi do głowy? Pomyśl chwilę, dlaczego to robią?

Praca to takie miejsce, w którym każda z nas lubi pokazać się z jak najlepszej strony. A jeżeli osoby z zespołu spotykają się jedynie w firmie, mogą na temat swojego prywatnego życia wymyślać najbardziej malownicze scenariusze.

Poza tym, wielu ludzi z zasady nie mówi nigdy o swoich klęskach, a jedynie o sukcesach, dzięki czemu ich życie wydaje się wszystkim usłane różami. Dlatego po pierwsze popatrz na to z dystansem i nie przyjmuj bezkrytycznie wszystkiego, co opowiadają o sobie koleżanki. Jest bardzo prawdopodobne, że koloryzują.

A może zamiast się denerwować, ty też coś opowiesz, leciutko zabarwiając historię? Nie musisz kłamać - po prostu wyciągnij ze swojej opowieści tylko to, co najlepsze.

Przestań też bezustannie porównywać się z innymi, bo zawsze znajdziesz w swoim otoczeniu osoby, którym coś udało się lepiej niż tobie. Ale uświadom sobie też, że one z pewnością znajdą w tobie coś, czego ci zazdroszczą!

Naturalne jest, że tęsknimy za tym, czego nam brakuje. Nie wiesz, jak wygląda naprawdę życie twoich koleżanek. Bardzo możliwe, że chwalą się niezwykle zaradnymi partnerami, ale np. cierpią, spędzając samotnie wieczory w domu, bo mężowie tak dużo pracują.

No i najważniejsze! Doceniaj to, co masz! Jeśli wciąż myślisz o tym, czego ci brakuje, przestajesz dostrzegać, jak wiele już posiadasz. Skupiając się na negatywnych stronach życia, tracisz jego radość. A to cię przygnębia. Rozejrzyj się dookoła. Czy naprawdę nie masz powodów, żeby się uśmiechnąć? No właśnie!

Spójrz na to z innej strony

Żyjesz w przekonaniu, że wszystkim w firmie lepiej się powodzi niż tobie? Ktoś inny dostał premię i propozycję przygotowania nowego projektu. A szef wyraźnie bardziej lubi inne koleżanki. Częściej z nimi rozmawia i żartuje. Tobie zaś wydaje tylko suche polecenia służbowe. Tak to, niestety, wygląda... w twoich oczach. A gdybyś tak spojrzała na to z drugiej strony? Nie wszystko jest takie, jakim się nam wydaje na pierwszy rzut oka. A może twój przełożony rozmawia z innymi tylko dlatego, że to oni go zaczepiają? Ty tego nie robisz, bo wydaje ci się to nieprofesjonalne. A może szef wciąż zagaduje koleżankę, bo ona podoba mu się jako kobieta? A ona nie wie, jak wybrnąć z trudnej sytuacji?

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje