One nie chcą mieć dzieci!

Są piękne, sławne i bogate. Uważają, że dzieci nie są im potrzebne do szczęścia i wcale się z tym nie kryją. Wywołują oburzenie i nic sobie z tego nie robią. Celebrytki, które nie chcą mieć dzieci.

Skandale w świecie gwiazd to chleb powszedni. Zdrady, rozwody, uzależnienia od dawna nie robią już na nikim większego wrażenia. Z jednym wyjątkiem: kobieta, która oświadcza, że nie chce mieć dzieci natychmiast okrzykiwana jest potworem lub w najlepszym wypadku osobą, która nie wie, co mówi.

Reklama

Kiedy Renee Zellweger bez ogródek nazwała dzieci "małymi tyranami w wózkach", a macierzyństwo porównała do niewolnictwa, serwisy plotkarskie natychmiast przypuściły atak, posuwając się do stwierdzeń, że taka osoba nie zasługuje na szczęście. A przecież nie ona jedna tak myśli.

Helen Mirren

Aktorka ma 65 lat i nie żałuje, że nie ma dzieci. Jak sama twierdzi nigdy nie miała na to ochoty i była tego świadoma. - Niestety mam wrażenie - powiedziała w jednym z wywiadów - że wiele kobiet tak naprawdę nie chce dzieci, ale wydaje im się, że powinny je mieć. Myślą, że coś jest z nimi nie tak, ale to nieprawda. Osobiście cieszę się, że nie mam dzieci, chociaż bardzo je lubię - dodała.

Ze względu na swój stosunek do macierzyństwa zrezygnowała z wstąpienia do Brytyjskiego Instytutu Kobiet: - Ja nigdy nie myślałam i nie myślę o dzieciach. Nie zmieniłam zdania wraz z wiekiem. Instytut Kobiet to nie moja bajka - powiedziała.

Kim Cattrall

Gwiazda "Seksu w wielkim mieście" ma 53 lata, nie ma potomstwa i nie jest zrozpaczona z tego powodu. Jak sama twierdzi w jej życiu nie ma miejsca na dzieci, a ona nigdy nie odczuwała instynktu macierzyńskiego. Woli występować w roli "fajnej cioci" dla dzieci swoich przyjaciół.

Cameron Diaz

- Kobiety boją się, że zostaną odrzucone przez społeczeństwo, jeżeli przyznają, iż nie chcą mieć dzieci chociaż moim zdaniem, ta postawa zaczyna się zmieniać - powiedziała 38-letnia Cameron w wywiadzie dla "Cosmopolitan". Diaz raczej przeceniła tę zmianę postawy i nie tylko stwierdziła, że nie ma zamiaru mieć dzieci, ale dodała, że na naszej planecie żyje już wystarczająco dużo ludzi.

W rezultacie została uznana nie tylko za kobietę, z którą coś jest nie tak, ale za jawnego wroga ludzkości.

Przecież społeczeństwa się starzeją a Cameron, swoją egoistyczną postawą bezpośrednio się do tego przyczynia.

Eva Mendes

Jako dziecko Eva chciała zostać zakonnicą. Marzenia się nie spełniły - zamiast na skromną mniszkę wyrosła na jedną z najseksowniejszych aktorek.

Chociaż 35-latka dawno porzuciła fantazje o pełnych skupienia godzinach spędzanych w klasztornej celi, bynajmniej nie doceniła uroków życia rodzinnego.

Małżeństwo uważa za raczej archaiczną instytucję, która nie pasowałaby do jej stylu życia i kolidowała z karierą zawodową.

Podobnie ma się rzecz z dziećmi - aktorka uważa wprawdzie, że maluchy są słodkie, ale uciążliwości związane z wychowaniem woli pozostawić innym. Jak sama stwierdziła jest za dużo innych rzeczy, które chciałaby zrobić.

Jessica Biel

Ma 28 lat i póki co deklaruje, że dzieci - to nie dla niej. Jessica ma psa i uważa, że obowiązki związane z opieką nad zwierzęciem to wystarczająco duży kłopot. Suczka Tina, brązowy pitbull, pozostanie więc na razie jedyną podopieczną zabieganej aktorki.

Chyba, że Jessica ulegnie presji jaką wywiera... matka jej chłopaka. Lynn Harless, matka Justina Timberlake'a, z którym Jessica jest związana, otwarcie mówi, że chciałaby już zostać babcią i że Justin powinien zabierać się do roboty. Ona sama urodziła Justina w wieku 20 lat i uważa, że to najlepszy moment. Wydaje się jednak, że Jessica Biel nie wiele robi sobie z poglądów Lynn i swoje życie oraz karierę będzie planować kierując się własnym zdaniem.

IG

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje