Uwaga na zieloną herbatę i rodzynki!

Nie wystarczy codzienne mycie zębów, aby były zdrowe. Należy zwracać również uwagę na to co i jak często jemy.

Specjaliści biją na alarm: - Dieta ma ogromny wpływ na zdrowie naszych zębów. Kto się z tym nie liczy już może umawiać wizytę u protetyka - przekonuje Joanna Gruszka z Kliniki Stomatologicznej dr Romana Borczyka.

Reklama

Próchnica jest jedną z chorób cywilizacyjnych, trapiących blisko 100 proc. ludności krajów wysoko uprzemysłowionych. Styka się z nią aż 90 proc. dzieci do lat 7. Według badań epidemiologicznych tylko 2 na 100 statystycznych Polaków może pochwalić się zdrowymi zębami. Główną przyczyną alarmującego wzrostu próchnicy i chorób dziąseł wśród współczesnych ludzi jest dieta, która ostatnio zmieniła się tak bardzo, że bakterie powodujące te choroby mają wręcz wymarzone warunki rozwoju. Czarna lista produktów szkodzących zębom jest znacznie dłuższa niż mogłoby się wydawać.

Złowrogi dżem

Znany dietetyk dr Saeed Bawa z Katedry Dietetyki warszawskiej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego wygłosił niedawno wykład o wpływie żywienia na choroby cywilizacyjne, w tym próchnicę. Dr Bawa wymienił produkty spożywcze, uznane za kariogenne tzn. próchnicotwórcze. Produkty te zawierają węglowodany podatne na fermentację, z których powstają kwasy organiczne obniżające pH jamy ustnej, inicjując proces próchnicotwórczy. Wśród wymienionych produktów znalazły się między innymi rodzynki, suche zboża, dżem, chipsy, sucharki i pączki. Pomimo tego, że produkty są klasyfikowane według ich potencjału kariogennego, należy jednak pamiętać, że na ich zdolność próchnicotwórczą wpływa kilka czynników. M.in. duże znaczenie ma częstotliwość spożywania posiłku. Im częściej spożywamy produkty kariogenne, w tym napoje orzeźwiające zawierające węglowodany fermentowalne, tym większa sposobność do produkcji kwasów organicznych i tym większy potencjał kariogenny. Podobnie jest z konsystencją produktu. Produkty w formie stałej mogą przylegać do powierzchni zębów, co zwiększa ich ekspozycję na kwasy.

Dietetyk wymienił także produkty kariostatyczne czyli takie, które dzięki swoim składnikom zapobiegają powstawaniu próchnicy. Wśród nich znalazły się m.in. popcorn, gorzka czekolada, ryby, jaja i masło.

Zdradliwe napoje

Mało który napój gasi pragnienie tak dobrze jak zielona herbata. Również mało który zostawia po sobie tak widoczny ślad. - Zielona herbata zostawia większy osad niż jej czarna odmiana. Ten osad jest bardzo podobny do tego, który zostawiają papierosy. Jednak w żadnym wypadku nie odradzam picia zielonej herbaty. Wystarczy co kilka miesięcy odwiedzić gabinet higienistki stomatologicznej i profesjonalnie usunąć osad i kamień - radzi Joanna Gruszka z Kliniki Stomatologicznej dr Romana Borczyka. Jednak nie tylko przy piciu zielonej herbaty należy uważać. Warto również pamiętać, żeby nie myć zębów bezpośrednio po zjedzeniu owoców cytrusowych czy wypiciu gazowanych napojów. - Kwasy pozbawiają zęby warstwy ochronnej i natychmiastowe umycie zwiększa ryzyko nadwrażliwości - mówi dr Maćkowiak z Kliniki dr Romana Borczyka. - Nie można zapominać o codziennej higienie jamy ustnej, o stosowaniu przeciwbakteryjnych płynów do płukania i nici dentystycznych. Wakacyjna dieta, lody, cytrusy, zimne napoje, są wrogiem wrażliwych zębów. Dlatego warto zaopatrzyć się w pasty "odwrażliwiające"- radzi dr Maćkowiak.

materiały prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje