Wrodzone podobieństwo czy kopiowanie stylu?

Brigitte Bardot, Marylin Monroe czy Tina Turner zasłynęły nie tylko talentem, ale też stworzeniem stylu, który sprawił, że znalazły się wśród prawdziwych ikon popkultury.

Nic dziwnego, że młode gwiazdki chętnie sięgają po sprawdzone wzorce. Wśród najsławniejszych znajdziemy panie zadziwiająco podobne do siebie.
To wrodzony dar czy kopiowanie stylu?

Reklama

Claudia Schiffer i Brigitte Bardot
Obie są gwiazdami wielkiego formatu. Claudia uznawana jest za jedną z trzech modelek wszech czasów, Brigitte to prawdziwy ideał piękna z lat 50. Niewątpliwie łączy je spore podobieństwo, więc nic dziwnego, że zostało ono wykorzystane choćby w pięknej sesji dla włoskiego wydania magazynu Vouge, gdzie Claudia została "upozowana" na Brigitte Bardot. Do przylepienia niemieckiej modelce łatki "nowej Bardotki" przyczynił się Karl Lagerfeld, który użył w stosunku do Claudii tego właśnie określenia, podkreślając jednocześnie, że ma ona własny styl.

Doda i Kendra Wilkinson

Na polskiej estradzie Doda może wydawać się zjawiskiem jedynym w swoim rodzaju, ale wystarczy spojrzeć na zdjęcia Kendry Wilkinson, aby przekonać się, że wcale nie jest wyjątkowa. Wielką zagadkę - która z pań naśladowała którą - pozostawiamy bez rozstrzygnięcia...

Jennifer Aniston i Barbra Streisand

W tym przypadku częściej pytano, czy to Barbra zatrudniła fryzjera Jennifer, ale podobieństwo między paniami nie kończy się przecież na fryzurze. Trudno zresztą podejrzewać którąś z gwiazd o świadome naśladownictwo - żadna z nich nie jest symbolem stylu, więc gra byłaby raczej nie warta świeczki. Jedno jest pewne: Jennifer patrząc na Barbrę może sobie bez problemu wyobrazić, jak będzie wyglądała za jakiś czas.

Scarlett Johanson i Marylin Monroe

W image'u Marylin rzeczywiście było coś niezwykłego, bo gwiazdy sięgają po niego niezwykle często. Madonna, Lydia Hearst, Gwen Stefani, Lindsay Lohan, Nicole Kidman, Katherine Heigl to tylko niektóre z nich. Ostatnio wystylizowana na Marylin pojawiła się również Scarlett Johanson - ich podobieństwo wykorzystano w reklamie kosmetyków D&G. Scarlett zaprzecza opiniom, że chce naśladować wielką Marylin przyznaje jednak, że bardzo ją podziwia. Na tym porównaniu Scarlett może sporo wygrać - jest główną kandydatką do roli Marylin w filmie "My Week with Marilyn".

Lady Gaga i Donatella Versace

Młoda piosenkarka, która sama trochę projektuje, otwarcie przyznaje, że Donatella jest jej idolką. Wprawdzie wzorowanie swojego wyglądu na imege'u słynnej projektantki było krokiem karkołomnym, ale Lady Gaga należy przecież do odważnych. Tymczasem Donatella zapewne sama chciałaby zmienić swój wygląd - gdyby tylko kolejna operacja plastyczna mogła jeszcze coś zmienić.

Beyonce i Tina Turner

Beyonce zapytana przez magazyn Cosmopolitan o to, kogo uważa za największa ikonę mody, bez namysłu wymieniła Tinę Turner. Zadeklarowała, że podziwia ją za silną kobiecość i za to, że jest sexy. Beyonce nigdy nie kryła fascynacji muzycznym dokonaniami Tiny, zaśpiewała nawet jedną z jej piosenek "Proud Mary". Artystki wystąpiły wspólnie na rozdaniu nagród Grammy w ubiegłym roku. Tym bardziej przyjemne musi być dla Beyonce określenie "nowa Tina Turner".

Natalie Portman i Audrey Hepburn

Kiedy Natalie Portman pojawiła się na okładce magazynu "Harper's Bazaar" w czarnej sukience, którą Audrey Hepburn nosiła w filmie "Śniadanie u Tiffany'ego", wiadomo było, że określenie "nowa Audrey" przylgnie do niej na długo. Ale wchodzenie w "czyjeś buty" lub, jak w tym przypadku - w sukienkę, nigdy nie jest proste. "Myślałam: nie możesz w ogóle mierzyć się z Audrey Hepburn, tu nie ma porównania." - powiedziała Natalie w wywiadzie dla magazynu. Jak twierdzi młoda aktorka pomogła jej... sama sukienka. Tkwiła w niej jeszcze elegancja, którą emanowała Audrey i Natalie udało się odebrać te wibracje.

Izabela Grelowska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje