Reklama

  •  

    Czy mam ukrywać, że jestem wierząca?

Jesteśmy z mężem wierzący. Oboje pochodzimy z bardzo religijnych rodzin. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym związać się na całe życie z kimś, kto nie podziela mojej wiary.

Zdjęcie

Stanęłam przed trudną decyzją... /© Panthermedia
Stanęłam przed trudną decyzją...
/© Panthermedia

 Ale na szczęście, Bóg sprawił, że poznałam Marka. Jesteśmy zgodną, kochającą się rodziną, także dlatego, że pielęgnujemy naszą wiarę w Boga. Modlimy się, chodzimy do kościoła. Bardzo ważne są też dla nas symbole naszej wiary. Oboje z mężem nosimy na szyi medaliki.

Czy Grażyna powinna zdjąć krzyże i obrazy ze ścian przed wizytą szefa?

  • 14%
  • 86%
głosów: 173

Reklama

W mieszkaniu, w każdym pokoju wisi krzyż, obraz Matki Boskiej i naszego Papieża. Ostatnio jednak mąż poprosił mnie o coś, co dosłownie nie mieści mi się w głowie. Otóż mąż zmienił pracę, dobrze układają mu się kontakty z szefem. Postanowił więc, że zaprosi szefa z żoną do nas na obiad. Jest tylko jeden problem, jak powiedział mi mąż.

Jego szef to młody człowiek, bardzo nowoczesny i niewierzący. Już kiedyś podobno spytał mojego męża, po co nosi na szyi medalik. Gdyby zobaczył u nas w domu krzyże i obrazy, wyśmiałby nas. Dlatego mąż uważa, że przed wizytą szefa musimy to wszystko schować. Nie wierzyłam własnym uszom, że mój mąż mógł wpaść na taki pomysł! To nie do pomyślenia. Mamy udawać innych ludzi, niż naprawdę jesteśmy? Dlaczego mamy się wstydzić swojej wiary?

Jesteśmy religijni i nic nikomu do tego. Gdybym zdjęła ze ścian te obrazy, nie mogłabym sobie potem spojrzeć w oczy. A mąż na to, że w takim razie chyba mi nie zależy, by on utrzymał tę pracę. I co mam teraz zrobić? 

 Grażyna, 49 lat


Artykuł pochodzi z kategorii: Listy

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:religia | papież | ateizm

Zobacz również

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 19

Reklama

Wasze komentarze (39)

  • 05.02 (10:49)
    ~j.
    wg mnie wiara to nie są rzeczy które wiszą na ścianie, wiarę się nosi w sercu i po prostu czuje. Rozumiem też Twoje myślenie, bo nie ma się czego wstydzić. Jednak nastały takie czasy że nie jest to łatwe. Nie wiem co Ci poradzić. Nie wiem jakim człowiekiem jest ten szef. Mąż na pewno nie chciał nic złego, tym bardziej sprawić Ci przykrości. Tylko może mieć potem różnie w pracy. Porozmawiaj z mężem i na spokojnie zdecydujcie co zrobić.
  • 04.02 (04:12)
    ~Koten-hau!er
    Twój mąż jest idiotą. I ty też. Skoro wstydzicie się własnego wyznania. Ten nowoczesny szef będzie miał w głębokim poważaniu to, w co wierzycie. Ponieważ dla niego ma to takie samo znaczenie jak rodzaj słuchanej muzyki. Dopóki mężulek nie zacznie stawiać w pracy swojej religii jako tarczy. Doputy krzywda mu się nie stanie. Tak rzekłem.
  • ~Link sponsorowany
  • 04.02 (00:42)
    ~Kola
    Z jednaj strony, rzeczywiście co komu do tego w jakie bajki wierzycie i nie powinno mieć to wpływu na osąd szefa na temat pracownika. Z drugiej strony, jaka krzywda ci się stanie jeżeli to pozdejmujesz? To, że tak strasznie cię to boli to już przesada i może fanatyzm? Proponuję więc psychologa.
  • 04.02 (00:20)
    ~łatwowierny
    wiara to bardzo osobista sprawa, ale kościół coraz częściej kojarzy się z patologią. z drugiej strony wiadomo ze wiara w coś czego nie ma to tylko urojenia :) pozdrawiam
  • 04.02 (00:14)
    ~free
    ja bym proponował leczenie psychiatryczne ;)