Reklama

  •  

    Czy ważne jest pierwsze wrażenie?

Gdy poznałam Maćka, byłam tuż po 30-tce. Za sobą miałam nieudany związek. Ciężko przeżyłam rozstanie, więc postanowiłam bardzo ostrożnie podchodzić do nowych znajomości.

Zdjęcie

Rodzice nie chcą zaakceptować Maćka /© Panthermedia
Rodzice nie chcą zaakceptować Maćka
/© Panthermedia

  Ale Maciek już za pierwszym razem, gdy zobaczyłam go u koleżanki, zrobił na mnie dobre wrażenie. Wydał mi się ciepłym, wzbudzającym zaufanie człowiekiem. No i był przystojny. Nic więc dziwnego, że wpadł mi w oko. Ja jemu też, więc szybko zostaliśmy parą. Układało nam się wspaniale. Problemy zaczęły się, gdy przedstawiłam Maćka rodzicom. Nie wiem, dlaczego, ale nie spodobał im się. Od tego pierwszego spotkania byli do niego negatywnie nastawieni. Krytykowali go za wszystko - za to, że nie tak coś zrobił, nie tak się zachował. Miałam wrażenie, że krytykują go za to, że po prostu jest. W kółko tylko słyszałam od nich "to nie jest odpowiedni mężczyzna dla ciebie". Bo np. jest kierowcą, a to żaden zawód albo że jest ode mnie dwa lata młodszy, a powinien być starszy, itp. itd. Nie pomagało, gdy mówiłam rodzicom, że jestem z nim szczęśliwa. Oni i tak wiedzieli swoje. Ale najgorsze zaczęło się, gdy zaszłam w ciążę i oznajmiłam rodzicom, że zamierzamy się z Maćkiem pobrać.

Czy Basia powinna mimo wszystko próbować przekonać rodziców do swojego męża?

  • 42%
  • 58%
głosów: 67

Mama wydzwaniała do mnie po 10 razy dziennie i błagała, żebym się opamiętała, nie marnowała sobie życia, itp. itd. Oczywiście, wbrew woli moich rodziców, wzięliśmy ślub. Od tamtej pory minęło 10 lat. Mam cudownego synka, a u boku - wspaniałego męża, który na każdym kroku okazuje mi miłość. A moi rodzice? No cóż, oni, jak zawsze, wiedzą swoje. Uważają zięcia za największego wroga. Mimo że widzą nasze szczęście i tak powtarzają, że kiedyś wspomnę ich słowa. I będę żałować, że ich nie słuchałam. Przykro mi, że rodzice - tak bliskie mi osoby - tak się zachowują. Co mam zrobić, jak ich wreszcie przekonać, że się mylą? Czy jest to w ogóle możliwe?

Reklama

 Basia, 42 lata

 



Artykuł pochodzi z kategorii: Listy

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:małżeństwa | rodzice | problem

Zobacz również

  • Córka żeruje na młodszym bracie

    Pawełek już od miesiąca prosił mnie o rolki. Postanowiłam spełnić jego marzenie - pogoda jest teraz coraz ładniejsza, więc ruch na świeżym powietrzu to dla dziesięcioletniego chłopca o... więcej

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 6

Reklama

Wasze komentarze (12)

  • 05.03 (11:12)
    ~Basia
    To jest przykład na to, w jaki sposób zatruwac sobie i innym życie zamiast życ w zgodzie i cieszyc się szczęsciem rodzinnym,szczęściem swojej córki.Szukanie dziury w całym.Moi rodzice mnie również ostrzegali tylko,że akurat tu mieli rację.Ale moje małżeństwo rozpadło się tuż po ślubie i nigdy nie byłam szczęśliwa. Skoro Ty jesteś to nie rozumiem uprzedzenia Twoich rodziców.Nie walcz z nimi,nie przekonuj na siłę.Skoro wiedzą lepiej... Na zmartwienia i kłopoty zawsze przyjdzie czas a skoro teraz ich nie masz, to po co czepiac się niczego nie winnemu męzowi? Żyj spokojnie i ciesz się szczęściem małzeńskim!
  • 22.02 (15:12)
    ~To ona to ona...
    Poprosyu jeśli jesteś szcęśliwa nie powinnaś burzyć tego.Zostań z Maćkiem.A by przekonać rodzicó co do Maćka zaproś ich np.na kolacje do swojego dom.Niech wtedy maciek okazuje ci więcej czułości itp.
  • ~Link sponsorowany
  • 22.02 (12:17)
    ~Gula
    Przyjrzyj sie porzadnie swojemu mezowi, moze on rzeczywiscie nie jest Ciebie wart? A Twoje szczescie to jakies wymysly? Twoja mama bylaby pewnie najszczeslisza, gdybys jej plakala w rekaw jaka to Ty jestes nieszczesliwa. Masz ochote na tego typu koniec?
  • 22.02 (12:14)
    ~Grazyna
    Jesli pozwalalas swoim rdzicom na saczenie jadu w czasie trwania poprzdniego zwiazku, to wcale sie nie dziwie, ze sie rozpadl. Kiedy nareszcie przejrzysz na czy i zrozumiesz, ze to oni sa chorzy i ich spojrzenie na swiat?
  • 22.02 (12:13)
    ~Zenia
    Olej ich. Skoro oni maja gdzies Ciebie i Twoje szczescie (liczy sie dla nich tylko ich zdanie), to dlaczego Ty masz sie nim przejmowac? Powiedz wprost, ze nie zyczysz sobie ich komentarzy i albo sie od nich powtrzymaja, albo ty zerwiesz z nimi wszelkie stosunki.
    Najwyzszy czas przeciac te pepowine, bo widac. ze ten zwiazek jest toksyczny.