Reklama

  •  

    Przegrałam na automatach i muszę się odegrać!​​ ​​

W tamtym roku spotkałam się z dawno nie widzianą koleżanką. Miło spędziłyśmy czas przy kawie, byłyśmy w dobrych humorach.

Zdjęcie

Czy to już uzależnienie? /© Panthermedia
Czy to już uzależnienie?
/© Panthermedia
Gdy szłyśmy z kawiarni na przystanek autobusowy, za szybą w innym lokalu mignęły nam automaty do gry. "Może wejdziemy?" - rzuciła niby dla żartu koleżanka, ale już po chwili byłyśmy w środku i grałyśmy w jednorękiego bandytę.

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Czy Ela powinna przerwać na zawsze grę na automatach?

  • 84%
  • 16%
głosów: 85
"Wygrałam!!!" - krzyknęłam, gdy usłyszałam miły brzęk bilonu. Nie były to wielkie pieniądze, ale za to jaka radość! Sama nie wiem, co we mnie wstąpiło - w każdym razie kilka dni później poszłam tam sama, żeby znowu zagrać.

Niestety, szczęście mi nie dopisało. Nie zraziłam się. Pomyślałam tylko, że w końcu fortuna kołem się toczy. Poszłam więc jeszcze raz, i jeszcze... Ale znowu przegrałam. Zniechęciło mnie to do dalszej gry.

Reklama

A mimo to raz na jakiś czas nadal gram. Bo czuję wewnętrzny przymus, by się odegrać za tamte przegrane. Powiedziałam o tym koleżance, a ona na to, bym uważała, bo od automatów łatwo się uzależnić. I najlepiej by było, bym natychmiast z tym skończyła. Czy ona ma rację?

Ela, 39 l.

Artykuł pochodzi z kategorii: Listy

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:hazard | pieniądze | nałóg

Zobacz również

  • Córka żeruje na młodszym bracie

    Pawełek już od miesiąca prosił mnie o rolki. Postanowiłam spełnić jego marzenie - pogoda jest teraz coraz ładniejsza, więc ruch na świeżym powietrzu to dla dziesięcioletniego chłopca o... więcej

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 5

Reklama

Wasze komentarze (7)

  • 24.01 (17:10)
    ~Eliza
    skończ z tym, to dobre dla nastolatków. I to takich bez ambicji, polotu i pomysłu na siebie. Przyjrzyj się im. Czy chcesz chodzić w kreszowych dresach i brudnych adidasach? Jeżeli tego nie przerwiesz, wkrótce możesz mieć taki prpblem: obudzisz się np. o 1 w nocy i poczujesz nieprzepartą ochotę pogrania na automatach. Wyjdziesz z domu, wrócisz o 3 bez zawartości torebki (albo w ogóle bez torebki) za to z długiem honorowym zaciągniętym u pana, który właśnie skończył odsiadkę :). super
  • 22.01 (13:25)
    ~Jon
    Automaty do gier powinny stac w casynach a nie w barach, pabach. Człowiek wypije pare piw i zaraz go ciągnie. Ja już nie małą kwote przegrałem.Pobrałem kredyty przez to pszeklęństwo, kture do dzisiaj spłacam.Powiedziałem stop. Ale czy wtrzymie?
  • ~Link sponsorowany
  • 22.01 (13:24)
    ~małgoska
    Tak - jestem ex żona hazardzisty.Zniszcył cała rodzine pozostały niebotyczne długi i wstyd.Panuj dziewczyno nad soba i uciekaj od mysli aby sie odegrac bo wpadniesz w to zanim sie spodziejesz
  • 22.01 (12:54)
    ~szton
    jak najbardziej - jest takie powiedzonko- " za co Cygan zbił syna? Nie za to, że przegrał, ale za to, że się chciał odegrać" A na poważnie- wielu nałogowych hazardzistów za przekleństwo uważa swa pierwszą wygraną- - nawet niewielką-ten haj, który poczuli i który usilnie chcą przeżyć ponownie. A dalej równia pochyła.
  • 22.01 (11:48)
    ~marko
    nie próbuj sie odegrać nie ma szans też zaczynałem z nudów a terza nie mam z czego spłacić kredytów