Reklama

Seks to małżeński obowiązek? O nie, ja się nie zgadzam!

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Miałam wspaniałe dzieciństwo. Zawdzięczam je głównie mojemu tacie. Jestem jedynaczką, dla taty byłam zawsze oczkiem w głowie.

Zdjęcie

Czy muszę się na to zgadzać? /- /© Bauer
Czy muszę się na to zgadzać?
/- /© Bauer
Zresztą, do dziś jestem jego ukochaną córcią - mimo że jestem dorosła, mam męża i dzieci. Tata spędzał ze mną każdą wolną chwilę, rozpieszczał mnie, jak tylko mógł. Pamiętam na   przykład, jak kupował mi śliczne sukienki, a potem, ubrana w jedną z nich, szłam z tatą na spacer. A on nazywał mnie swoją małą księżniczką. Ja kocham tatę tak samo, jak on mnie. Gdy dorosłam, zaczęłam w nim widzieć ideał mężczyzny. Marzyłam o tym, że w przyszłości poznam chłopaka, który będzie przypominał mojego ojca. Gdy zaczęłam spotykać się z Krzyśkiem, wydawało mi się, że znalazłam swój ideał. Krzysiek o mnie zabiegał, obsypywał kwiatami, upominkami, na rękach wręcz nosił.

Reklama

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Czy Lidia powinna rozstać się z Krzyśkiem?

  • 66%
  • 34%
głosów: 90

W każdym jego słowie i geście czułam miłość i oddanie. Pobraliśmy się, zostaliśmy rodzicami. Tylko że, niestety, po ślubie wszystko się zmieniło. Krzyśkowi chyba przestało na mnie zależeć. Uważa, że skoro mnie zdobył, to nie musi o mnie zabiegać, jak za narzeczeńskich czasów. Zresztą, otwarcie mi to powiedział - czas zalotów minął, teraz pora na małżeńskie obowiązki. Skończyły się więc kwiaty, upominki, zapewnienia o miłości. No cóż, to jego decyzja. Skoro jemu przestało zależeć na mnie, to tym bardziej ja nie zamierzam spełniać, jak to on mówi, małżeńskich obowiązków. Zwłaszcza tych w sypialni.

Oczywiście, Krzysiek domaga się ode mnie seksu, ale ja rzadko zgadzam się na zbliżenia. Zresztą, chyba nie kocham już męża, chwilami jest mi obojętny, nawet nie zauważam jego obecności. On z kolei wypomina mi, bym nie zachowywała się jak rozpieszczona jedynaczka i obrażona księżniczka, bo żadną księżniczką nie jestem. Tylko że kiedyś tak mnie traktował! Byłam dla niego tą jedyną, wyjątkową. Wiem też, że jeżeli mąż się nie zmieni, to nasze małżeństwo się rozpadnie. Martwię się tylko o nasze dzieci. Kochają ojca, nie wiem, jak by przeżyły nasze rozstanie. Ale czy dla ich dobra mam trwać u boku mężczyzny, dla którego jestem po prostu kobietą do spełniania małżeńskich obowiązków? 

 

Lidia, 42 lata



Artykuł pochodzi z kategorii: Listy

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:rodzice | małżeństwa | seks

Zobacz również

  • Synku, ja też mam prawo do szczęścia

    Rozmawiałam przez telefon z Andrzejem, moim przyszłym narzeczonym, gdy napotkałam wzrok mojego 15-letniego syna. I aż mnie dreszcz przeszedł. więcej

Reklama

Skomentuj artykuł: Seks to małżeński obowiązek? O nie, ja się nie zgadzam!

Przejdź do forum »

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7152

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

DBAMY O JAKOŚĆ! WYROŻNIJ ZA 1,23 PLN

Koszt całkowity SMS 1,23 PLN Nota prawna

? O co chodzi z wyróżnieniem

Wasze komentarze: 37

przeczytało: 55 osób Dodaj komentarz

Reklama

Reklama