~Kamila -
Korzystaj z życia i nie oglądaj się na syna ;) co do małżeństwa to mam mieszane uczucia ;) ale jeśli się kochacie, to nie rezygnuj, chociaż kilka lat może być słodkich i fajnych ;) Powiem tak, jako młoda dziewczyna miałam przez chwilę starszego partnera ja 19 on 33 i było mi z nim w łózku super :) o wiele lepiej niz z rówieśnikiem, bo był czuły, nie myślał tylko o sobie;) potem przez wiele lat miałam męża starszego o 3 lata i było tak sobie, tzn i fajnie i nie, bo mi zawsze brakowało w łózku "ognia", miał mniejszy temperament niż ja i w łózku wiało nudą ;) teraz jako 38 latka spotykam się z 20 latkiem :) tak, tak...nie oburzajcie się, nie mam zamiaru układac sobie z nim życia. Strasznie się lubimy a w łózku jest nam bosko ;) on spełnia swoje fantazje a ja swoje i jest super ;) Jest mięzy nami czułość ale i super sex. Dobraliśmy się temperamentami ;) Mnie kręci jego witalność, fantazja i wieczny głód seksu ;) a obecnie także i technika...twierdzi że nauczyłam go rzeczy o których tylko mógł pomarzyć przy rówieśniczce ;) Wcale się nie dziwię, bo pamiętam swoje umiejętności gdy sama miałam 20 lat ;) no i róznica potrzeb...młoda dziewczyna pragnie seksu bardziej romantycznego i to jest naturalne :) i to dostanie od np. partnera 40letniego, który może w łóżku raz a potem woli się tulić. Tu natura trochę coś sknociła, bo w tych sprawach lepiej dogaduje się dojrzały facet z małolatą i dojrzała kobieta z młodszym ;) Tylko hmmm trzeba mieć głowę na karku, by się głupio nie wplątac ;) bo o ile do 45lat w takich związkach jest ok, to wiązac się na całe życie...no ech współczuję teraz swojej kolezance która mając 20l wyszła za mąż za 40latka. On ma prawie 60 teraz ;) a ona się nudzi jak mops i tylko szuka sposobu by się na trochę wyrwac z domu, z przed telewizora. Pomijam już że coraz częściej zdarzają się jej romanse biurowe. No ale na poczatku była zachwycona, tak przez pierwsze 8 lat;) Sama tez chyba jednak nie wyobrazam sobie na stałe związac się z dużo młodszym facetem, (ze starszym też nie :D ) bo to jednak rózne etapy życiowe, za kilka lat ja będe miała inne potrzeby itd. dzieci nie mam już zamiaru rodzić, więc to bez sensu :) choć to co teraz piszę to oczywiście generalizowanie, bo zdarzają się przeciez szczęsliwe takie stałe związki :) Tylko nalezy pamiętać że obiektywnej oceny można dokanac jak młodszy partner będzie już po 40stce a starszy ok 60tki ;) bo jak czytam że 28 latce jest super z mężem 48letnim to pewnie tak jest, tylko jak długo jeszcze ? 5 lat ? 10 ? ;) Mojego 20latka kręci moje doświadczenie, otwartość, odwaga w łózku. No i twierdzi, że od zawsze czuł pociąg do o wiele starszych kobiet ;) Jest na szczęście dla kobiet, jakiś procent młodych mężczyzn, którym podobają się starsze partnerki ;) Ja nie mam już zamiaru układać sobie życia na stałe z żadnym facetem :) już mam powyżej uszu zajmowania się "mężem" i domem. Wolę ten czas poświęcić na swoje przyjemnosci i nie chodzi mi w tej chwili o seks. Poza tym wolnych 40latków jest niewielu, a jak trafi się jakiś do rzeczy, to i tak rzadko się udaje w tym wieku zmienić dla kogoś przyzwyczajenia itd. Może kiedyś mi się zmieni pogląd, nie wiem ale np. na samą myśl związku z facetem dużo starszym od siebie np. 50letnim ;) ...im się już zazwyczaj nic nie chce, o seksie nie wspominając a za kilka lat, to będzie siedział przed TV całymi wieczorami, nie moja bajka. Więc dopóki będę wyglądała tak, że będe się podobała młodym mężczyznom, dopóty będę się z nim spotykała...dla czystej rozkoszy i przyjemności ;)

























Skomentuj artykuł: Uprawiam seks z młodszym od siebie - czy to wypada?
Przejdź do forum »