Kocham go, ale...

Miłość czasem bardzo komplikuje życie... Co robić, gdy masz wrażenie, że ciebie oraz obiekt twoich uczuć dzieli niemal wszystko? Zawsze jest jakieś wyjście.

...on jest kompletnym świrem, Patka - 18 lat

Reklama

Gdy wiążesz się z tzw. trudnym przypadkiem, często tracisz kontrolę nad tym, co się dzieje. Nigdy nie wiesz, co strzeli do głowy temu chłopakowi, jest nieprzewidywalny. Codziennie się zastanawiasz, po co ci to...

Mam pecha - jakoś tak jest, że spotykam się z facetami porąbanymi na maksa. Myślę, że po prostu ich przyciągam. Poprzedni był paranoicznym zazdrośnikiem i groził mi, że jeśli go kiedyś zostawię, popełni samobójstwo. Opowiadał ze szczegółami, jak to zrobi. Aktualny z kolei spędza czas na upijaniu się, w dodatku czasami pali też trawkę... Chcę go zostawić, bo nie mogę zaakceptować tego, jak mnie traktuje i jak żyje. No i co z tego, że go kocham? Nie mam zamiaru tkwić z nim w tym bagnie. Tylko że wcale nie tak łatwo jest zerwać. On twierdzi, że beze mnie się stoczy, że jestem mu potrzebna. Faceci traktują mnie jak koło ratunkowe... Nie rozumiem, dlaczego.

Co ty tutaj robisz?

Dobrze by było zapytać samą siebie, dlaczego wybierasz akurat takich chłopaków. W końcu ostatecznie to ty płacisz wysoką cenę za wiązanie się z nimi. Sama wiesz, że z obecnym facetem nie czeka cię nic dobrego, wręcz przeciwnie, może być jeszcze gorzej. Dlatego nie zastanawiaj się dłużej, tylko bierz nogi za pas! Najważniejsze, że zdajesz sobie sprawę ze swojej słabości do trudnych typów. W przyszłości, kiedy tylko zorientujesz się, że powtarzasz schemat, wycofaj się od razu, zanim się zaangażujesz w tę znajomość.

...on już kogoś ma, Alicja - 17 lat

Typowa sytuacja: jesteś przekonana, że to właśnie TEN facet. Rozumiecie się w pół słowa, macie wspólne zainteresowania, na jego widok miękną ci nogi... Niestety, ten chodzący Mister Perfect ma jedną poważną usterkę: jest zajęty.

Faceci w związku... Cóż, znam to. Mogłoby się wydawać, że specjalnie zakochuję się w tych, którzy kogoś mają. Najpierw dostaję fioła na punkcie takiego, a potem nie udaje mi się do niego zbliżyć. To nie pomaga mi w życiu, bo jak jestem zakochana, nie mam żadnych hamulców. Niejedna dziewczyna oskarżała mnie o to, że chciałam jej odbić faceta... Ale co ja poradzę, że nie mogę się powstrzymać. Zwykle jestem przekonana, że gdyby dany koleś mnie poznał, na pewno wolałby mnie od laski, z którą się związał. Teraz kocham Łukasza i czekam, aż zrozumie, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Nie poddam się łatwo! Mam po prostu nadzieję, że on w końcu pozbędzie się tej swojej beznadziejnej Anki. Musi.

Co ty tutaj robisz?

Oczywiście, możesz poczekać, aż facet, który ci się podoba, będzie wolny. Niestety, niewykluczone, że będziesz czekała bardzo długo! Może więc byłoby lepiej, gdybyś dała sobie spokój z tym chłopakiem i znalazła kogoś bardziej osiągalnego? Fakty są następujące: tobie wydaje się, że Łukasz jest ci przeznaczony, ale on ma inne zdanie. Już kogoś wybrał, uszanuj to. A może podobają ci się zajęci kolesie, bo są niedostępni, a ty tak naprawdę boisz się związać z kimkolwiek? Albo chcesz odbić chłopaka koleżance, by udowodnić, że jesteś lepsza? Zastanów się nad tym...

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje