Ślub i wesele

Egzotyczna podróż poślubna

Jeszcze sto lat temu Młode Pary z bogatych rodzin wybierały się w podróż poślubną przede wszystkim do krajów położonych w basenie Morza Śródziemnego. Teraz, w dobie podróży samolotem, świat zdaje się być na wyciągnięcie ręki i popularne stają się także dalekie destynacje, takie jak Dominikana, Kuba, Tajlandia, Seszele, Mauritius, Indonezja i wiele innych. Każdy może wybrać coś dla siebie, w zależności od marzeń i zasobności portfela.

Wspólna decyzja i dobry wybór

Reklama

Tym razem kilka moich rad, aby taka podróż była rzeczywiście jedyna w swoim rodzaju. Przede wszystkim musi to być marzenie obu osób i jeśli tak jest, to... jedźcie! Wyprawa to spory wydatek, ale można np. poprosić gości weselnych, aby była Waszym składkowym prezentem ślubnym. Wybór destynacji powiązany jest zwykle z zainteresowaniami lub chęcią zobaczenia konkretnych miejsc i zabytków, choć oczywiście czasem chodzi wyłącznie o turkus oceanu i idylliczną plażę.

Polecam połączenie obu wariantów - zwiedzania i wypoczynku - i to właśnie w takiej kolejności. Jeśli korzystacie z usług biur podróży - wybierzcie te sprawdzone, które są na rynku od wielu lat i doskonale znają specyfikę destynacji. Obecnie oprócz dużych touroperatorów jest też mnóstwo małych, specjalizujących się w konkretnych kierunkach, ale trzeba być ostrożnym w wyborze, część z nich istnieje wyłącznie wirtualnie lub nie ma jeszcze wystarczającego doświadczenia.

Daleka podróż potrafi bardzo zbliżyć

Z egzotyki czerpmy garściami już na etapie przygotowań. Bagaż - owszem, pakujmy praktyczne rzeczy, ale na tę jedyną podróż życia dorzućmy też parę specjalnych gadżetów, coś, czym zaskoczmy drugą połówkę. Zadbajmy o to, by wśród ubrań i kosmetyków znalazły się takie, które pozwolą nam na miejscu wtopić się w lokalny krajobraz, zaszalejmy kolorami i dodatkami etno. Można wziąć jakąś specjalną kreację na sesję zdjęciową. Jednak nie pakujmy za dużo: zakupy na miejscu sprawią radość lokalnym sprzedawcom, a dla was te rzeczy będą potem miłą pamiątką.

Zwykle w takich krajach wszystko jest dużo tańsze niż w Europie. Szykując bagaż podręczny do samolotu, pamiętajmy, że czasem taka podróż trwa naprawdę długo. Niektóre linie lotnicze oferują różne rzeczy na pokładzie, ale można wziąć na wszelki wypadek ze sobą stopery do uszu, opaski na oczy, miękkie skarpety czy botki, wygodne, oddychające ubrania, podręczne kosmetyki, ewentualnie jakieś lekarstwa. Może tablet ze zdjęciami ze ślubu do wspólnego oglądania? W trakcie lotu dobrze robią proste ćwiczenia i rozciągania oraz... wzajemny masaż karku. Zmęczenie podczas długiej podróży to pierwszy test na charakter wybrańca: maruda czy kumpel od wspólnej przygody...?

Dajcie się ponieść przygodzie

Nie bazujcie wyłącznie na pilotach czy przewodnikach, sami też poczytajcie o kraju, do którego się wybieracie i nie chodzi tylko o wymaganą listę szczepień, ale również o historię, kulturę, tradycje. Pozwoli to Wam na miejscu lepiej zrozumieć ludzi i otoczenie. Smakujcie lokalne potrawy, tańczcie w rytm etnicznej muzyki, nauczcie się paru słów miejscowego dialektu i...uśmiechajcie się nie tylko do siebie, ta energia do was wróci.

W dobrze zaplanowanym wyjeździe dajcie sobie dużo miejsca na spontaniczność, absolutnie nie zamęczajcie się ciągłym robieniem fotografii i filmów dla znajomych. Zapomnijcie o telefonach. Na miejscu nie ukrywajcie, że jesteście Młodą Parą, ludzie wszędzie na świecie lubią, jak się z nimi dzieli swoją radość. Jest tylko jeden mankament takiej podróży - jak Wam się spodoba, będziecie oszczędzać na kolejne poślubne egzotyczne wyprawy. A może to nie takie złe...?

Magazyn WESELE 3/43/2016/ Aleksandra Stańczewska

Najlepsze tematy