Czas na ślub

To drugie tego roku zaślubiny na europejskim dworze. Księcia Alberta od Williama odróżnia wszystko - jest już grubo po pięćdziesiątce i ma dwoje nieślubnych dzieci.

Działa w porcie wystrzeliły sto jeden razy, biły też dzwony we wszystkich kościołach w mieście - tak 14 marca 1958 roku ogłoszono w Monako przyjście na świat Alberta Grimaldiego. Książę Rainier III mógł odetchnąć z ulgą - nareszcie doczekał się następcy tronu. Od początku przygotowywał syna do objęcia władzy w Monako. Matka natomiast, pochodząca ze Stanów Zjednoczonych aktorka Grace Kelly (już księżna Grace), wolała wychowywać Alberta bezstresowo. Zachęcała, by mówił to, co myśli. Pozwalała, by po rezydencji Grimaldich jeździł elektrycznym samochodzikiem otrzymanym w prezencie od Arystotelesa Onassisa. Nie miała nic przeciwko temu, że ślizgał się po wywoskowanych parkietach.

Słabość do pięknych kobiet

Reklama

W przeciwieństwie do jego sióstr, Stefanii i Karoliny, Albert nie przysparzał rodzicom problemów. Wydawało się, że chce spełnić ich oczekiwania. Skończył politologię w Stanach, odbył służbę wojskową w marynarce francuskiej, dosłużył się stopnia porucznika... Słabość syna do pięknych kobiet początkowo nie budziła niepokoju książęcej pary. Mieszkańcy Monako szeptali wprawdzie, że Albert uwielbia życie nocne i jest najsłynniejszym playboyem Lazurowego Wybrzeża, ale nie mówiono o tym głośno.

Albert umiejętnie zacierał ślady po swoich romansach, choć wśród zdobyczy były bardzo sławne kobiety, m.in. topmodelki Naomi Campbell czy Claudia Schiffer. Skandal wybuchł w 2005 roku.

W czasie, gdy książę Rainier III leżał na łożu śmierci, czarnoskóra stewardesa Nicole Coste opowiedziała tygodnikowi "Paris Match" historię swojego burzliwego związku z księciem Albertem.

Skarżyła się, że w relacjach z kobietami książę nie potrafi wyjść poza układ "kolacja-łóżko-całus na do widzenia".

Nie to jednak było najbardziej wstrząsające. Stewardesa przyznała, że ma z następcą tronu... dwuletniego syna Alexandre'a. Książę uznał dziecko dopiero po opublikowaniu wywiadu.

Nicole i synowi zapewnił ponadto apartament w Paryżu oraz środki do życia. Sprawa powoli cichła, gdy wybuchł kolejny skandal. Okazało się, że Albert spłodził też córkę. Potwierdziły to badania DNA. Jej matka Tamara Rotolo, kelnerka z Kalifornii, miała z księciem krótki romans na początku lat 90., gdy spędzała wakacje w Monako.

Gdyby nie sport, nigdy nie poznałby przyszłej żony

Setkom kobiet, które uwiódł Albert, imponowała jego pozycja społeczna. Był również czarującym,

przystojnym, wysportowanym mężczyzną. Pięciokrotnie brał udział w igrzyskach jako kapitan drużyny bobslejowej, ma czarny pas w judo, świetnie gra w tenisa, a psim zaprzęgiem dotarł na biegun północny!

Gdyby nie sport, nigdy nie poznałby przyszłej żony, południowoafrykańskiej pływaczki Charlene Wittstock (33). W maju 2000 roku pływaczka brała udział w zawodach w Monte Carlo. Zdobyła srebrny medal. Albert gratulował jej sukcesu i kurtuazyjnie pocałował w policzek. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, że są sobie przeznaczeni.

Poznali się bliżej w czerwcu 2001roku, podczas kolejnego pobytu Charlene Wittstock w Monako. Albert zadzwonił do niej i zaproponował spotkanie. Chętnie się zgodziła. Spędzili razem niezapomniane chwile. Tańczyli całą noc, a o wschodzie słońca pili szampana w jego rolls-roysie. Tak bardzo przypadli sobie do gustu, że zaczęli potajemnie korespondować. Oboje byli wtedy w innych związkach, a skandal ani jej, ani jemu do niczego nie był potrzebny. Musiało upłynąć aż pięć lat, nim zdecydowali się na oficjalny związek. Po raz pierwszy publicznie pokazali się razem na ceremonii otwarcia olimpiady w Turynie w 2006 roku.

Czy to przyszła księżna Monaco?

"Czyżby to ona miała być przyszłą księżną Monako?" - pytano. Niedawny zwolennik krótkich związków teraz się nie spieszył. Aż cztery lata zwlekał, nim poprosił Charlene o rękę. Przyjęła pierścionek z diamentem w białym złocie, wierząc, że jej wybranek dojrzał do tego, by się ustatkować. I chyba rzeczywiście tak jest. Bo od kiedy Albert związał się z Charlene, porzucił hulaszczy tryb życia.

Ciepła i skromna pływaczka ma na niego dobroczynny wpływ. Narzeczona okazała się też wyrozumiałą kobietą i zaakceptowała nieślubne dzieci partnera. "Na początku było to dla niej trudne. Nie miała jednak wyjścia, musiała się z tym pogodzić" - zdradziła jej przyjaciółka. Prawdopodobnie Albert i Charlene nie będą zbyt długo czekać z decyzją o powiększeniu rodziny. Monarcha odczuwa presję, gdyż musi mieć potomka ze związku małżeńskiego, w innym wypadku na czele Monako stanie księżniczka Karolina.

1 lipca podczas ceremonii cywilnej Charlene i Albert zostaną ogłoszeni mężem i żoną. Następnego dnia węzłem małżeńskim połączy ich kardynał Barsi. Na cześć książęcej pary odbędzie się uroczysta kolacja na tarasie Opery Monte-Carlo, a później wystawny bal. Podziwiając pokaz fajerwerków nad morzem, Albert rozpocznie nowy rozdział w swoim życiu.

Andrzej Grabarczuk

Nowy większy SHOW - elegancki magazyn o gwiazdach! Jeszcze więcej stron, więcej gwiazd i tematów! Więcej przeczytasz w najnowszym wydaniu magazynu, w sprzedaży od 16 czerwca!

Dowiedz się więcej na temat: książę Albert | ślub

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje