Kondrat i Turnau: Cała prawda

Córeczka tatusia, zagubiona artystka czy wytrawna uwodzicielka? Kim naprawdę jest dziewczyna, która zawróciła w głowie Markowi Kondratowi? Oto sekrety romansu sezonu!

Odkąd pojawiły się plotki o jej romansie ze starszym o 37 lat Markiem Kondratem (62), Antonina (25) jest na ustach wszystkich! Zainteresowanie mediów podsyca fakt, że o córce Grzegorza Turnaua dotąd wiadomo było niewiele. Choć jako córka gwiazdy muzyki mogłaby brylować na czerwonym dywanie, ona stroni od błysku fleszy. Teraz jednak została bohaterką kolorowej prasy i serwisów plotkarskich.

Reklama

SHOW udało się jednak dotrzeć do ciekawych informacji na jej temat. Rozmawialiśmy ze znajomymi Antoniny ze studiów. Córka znanego muzyka niedawno ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Uczęszczała też do policealnej Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru. Ponoć od lat jest zafascynowana światem mody i jeszcze do niedawna marzyła o praktyce u któregoś ze znanych polskich projektantów. Znajomi ze studiów pamiętają ją jako miłą, ale mocno zdystansowaną i skupioną głównie na sobie. Ekscentryczną i bardzo rozpieszczoną. - Miała swoją wąską grupę znajomych, do reszty ludzi z roku zwracała się per pan - słyszymy od koleżanki.

Koledzy nie odmawiają jej jednak pracowitości. Jeszcze jako studentka prowadziła audycje w Radiu Kraków. A pod koniec studiów rozpoczęła pracę w TVP Kultura, gdzie przeprowadzała wywiady ze znanymi osobistościami ze świata kultury i sztuki. Antonina zajmowała się też redakcją przy tworzeniu płyt ojca. Udało jej się też błysnąć talentem pisarskim - jest współautorką powieści i zbiorów opowiadań kryminalnych "Prowincjonalne zagadki kryminalne" (obok Michała Rusinka), "Opowiadania kryminalne", "Opowiadania szkolne" i "Piątek 2:45".

Koledzy ze studiów wspominają, że Turnau zawsze wykazywała się dojrzałością. - Potrafiła na przykład w środku wykładu zagiąć profesora pytaniem. Bardzo często też wchodziła z wykładowcami w zażarte dyskusje - słyszymy. Nic dziwnego - partnerami do rozmów młodziutkiej dziewczyny od najmłodszych lat byli dojrzali przyjaciele ojca.

Antonina dorastała w artystycznej bohemie. Dziewczyna wyznała kiedyś, że nie przeszła klasycznego okresu buntu, bo zwyczajnie nie było przeciwko czemu się buntować. Zarówno tata, jak i mama, flecistka Maryna Barfuss, pozwalali jej na wiele. Turnauowie od zawsze prowadzili dom otwarty. W podkrakowskiej posiadłości rodziców niemal każdego dnia gościli artyści - ludzie filmu, muzyki i sztuki. W spotkaniach zazwyczaj uczestniczyła ich córka. Przysłuchiwała się dyskusjom, a z czasem do nich dołączyła...

W wywiadzie, jakiego przed laty Antonina udzieliła razem z ojcem, pochwaliła się, że koledzy taty są także jej przyjaciółmi. - Najpiękniejsze jest to, że mamy z tatą wspólne grono przyjaciół i znajomych. Wychowałam się wśród przyjaciół moich rodziców i teraz oni naturalnie stali się także moimi przyjaciółmi - wyznała. W tym gronie był też ceniony aktor Marek Kondrat. 

Pierwsze publikacje na temat związku Antoniny z gwiazdorem pojawiły się już kilka miesięcy temu. Ale dopiero ich wspólne wyjście na literacki piknik pod hasłem "Imieniny Jana Kochanowskiego" utwierdziło wszystkich w przekonaniu, że tych dwoje łączy coś wyjątkowego. Dzień po wydarzeniu ich zdjęcia obiegły większość portali. Wszyscy zastanawiali się, czy to możliwe, że młodziutka, dopiero wchodząca w dorosłe życie dziewczyna może zakochać się w starszym o 37 lat mężczyźnie?

Tak inteligentny człowiek jak Kondrat musi jednak robić wrażenie na każdej kobiecie. Antonina poznała go wiele lat temu, ale podobno ich znajomość nabrała rumieńców dopiero podczas letniego Festiwalu Filmowego w Kazimierzu Dolnym "Dwa Brzegi". Kondrat był gościem honorowym imprezy, a Turnau pojawiła się tam jako reporterka programu "Wszystko o kulturze". Zaiskrzyło! Wkrótce Antonina zatrudniła się jako PR manager w firmie Kondrat Wina Wybrane. Dziś Marek często bywa w jej warszawskim mieszkaniu...

Ta relacja wzbudza kontrowersje ze względu na sporą różnicę wieku. Ale dla Antoniny to żadna nowość! Przez kilka miesięcy spotykała się ze starszym o prawie dziesięć lat Arkadiuszem Likusem (34), synem jednego z najbogatszych ludzi w Polsce. Byli razem jeszcze w maju zeszłego roku. Likus, pytany wówczas o swój związek z Antoniną, odpowiadał: - Jestem romantykiem i wierzę w to, że można być ze sobą do końca życia i przez cały ten czas być dla siebie interesującymi, wciąż się razem rozwijać. Ponoć para miała wspólne plany. Oboje swoją przyszłość wiązali z modą - ona z projektowaniem, on ze sprowadzaniem do Polski luksusowych marek. Wyglądali na bardzo zakochanych. Ale Antonina zauroczyła się Markiem... Jakiś czas później stwierdziła w wywiadzie, że w potencjalnym kandydacie na partnera podświadomie szuka ojca.

- Przyznam, że chyba znajduję u siebie klasyczny syndrom szukania w mężczyznach cech mojego ojca. Ostatnio wypunktowałam sobie, jakie cechy powinien mieć mężczyzna mojego życia i wyszło mi to czarno na białym - wyznała. Biorąc pod uwagę jej słowa, związek ze sporo starszym od niej artystą już tak nie dziwi. Także jej ojca, który zaakceptował nowego partnera u boku córki. Całą trójkę w szampańskim nastroju widziano niedawno w jednej z warszawskich restauracji. Mimo to Antonina i Marek zachowują dyskrecję, pytani o łączącą ich relację. - Nie chcemy rozmawiać na ten temat - usłyszeliśmy. Ale teraz, gdy ich związkiem żyje cała Polska, trudno będzie im ominąć ten temat.

Maria Kowalczyk

Dowiedz się więcej na temat: Marek Kondrat | Antonina Turnau | romans

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje