Król życia

Właśnie zdmuchnął osiemdziesiąt pięć świeczek na urodzinowym torcie. A zachowuje się, jakby miał żyć wiecznie! Wkrótce po raz trzeci stanie na ślubnym kobiercu.

Niedawno świat obiegła wiadomość, że Hefner oświadczył się swojej sześćdziesiąt lat młodszej dziewczynie, króliczkowi "Playboya", Crystal Harris. W Wigilię podarował jej pierścionek zaręczynowy. Zakochani już wyznaczyli datę ślubnej ceremonii na 18 czerwca.

Reklama

Czy ogromna różnica wieku nie stanowi dla Crystal problemu? "W ogóle jej nie odczuwam. Prawda jest taka, że to ja muszę nadążać za nim, a nie on za mną. Ma tyle energii!" - mówi Crystal. Modelka wprowadziła się do posiadłości wydawcy "Playboya" ponad dwa lata temu wraz z bliźniaczkami Kristiną i Karissą Shannon (21). Hefner zwykł mieszkać z kilkoma kobietami jednocześnie, ale jedną zawsze faworyzował. Przed Crystal była to Holly Medison (32), której nie udało się jednak zaciągnąć Hefnera przed ołtarz.

Hugh Hefner - ikona

Miłość tych kobiet zazwyczaj nie jest bezinteresowna. Towarzyszki wydawcy "Playboya" otrzymują cotygodniowe "kieszonkowe", do tego Hef płaci za ich wizyty w salonach piękności, kupuje ubrania, biżuterię, samochody... "Wie, że jest ikoną. Dlatego będzie ciągnął taki układ do końca, bo właśnie jego styl życia napędza sprzedaż magazynu" - pisze w swojej książce Izabella Kasprzyk (35), była partnerka Hefnera. Słynny sybaryta nawet po śmierci będzie mógł liczyć na towarzystwo atrakcyjnej damy! Spędzi wieczność obok Marilyn Monroe, gdyż wykupił grobowiec na tym samym cmentarzu, gdzie pochowana jest blondynka wszech czasów.

Jak czarować kobiety, nauczył się w szkole średniej, kiedy zakochał się na zabój w dziewczynie o imieniu Betty. 16-letni Hugh Hefner był wtedy nieśmiałym nastolatkiem, który najchętniej oglądał horrory i szkicował komiksy. "Zrozumiałem wtedy, że nigdy na mnie nie spojrzy, jeśli będę siedział w domu i rysował potwory z filmów. Zaangażowałem się więc w szkolną gazetkę i zacząłem szkicować komiksy o chłopakach z mojego podwórka. Wymyśliłem też sobie pseudonim Hef. Zostałem szkolnym liderem, z którym każdy chciał się zadawać. Betty również" - przyznał w jednym z wywiadów. Po liceum zaciągnął się do armii i został dziennikarzem.

Potem studiował psychologię na Uniwersytecie Illinois. Pisząc jedną z prac semestralnych, zainspirował się słynnym "Raportem Kinseya" z 1948 roku. W swoim monumentalnym dziele amerykański biolog opisywał życie seksualne ówczesnych Amerykanów.

Raport zawierał szokujące, jak na owe czasy, dane. Wynikało z nich, że 85 proc. białych mieszkańców Stanów Zjednoczonych miało stosunki przedmałżeńskie. Już na początku lat 50. Hefner przeczuwał, że w purytańskim amerykańskim społeczeństwie dojdzie wkrótce do rewolucji seksualnej. Chciał wyprzedzić bieg wydarzeń, ale zanim założył własny magazyn, pracował m.in. jako copywriter w męskim piśmie "Esquire". Odszedł, gdy odmówiono mu podwyżki, pięciu dolarów tygodniowo.

"Czy nie czeka mnie już nic więcej? Czy tak wyglądać będzie reszta mojego życia?" - pytał sam siebie pewnego grudniowego dnia w 1952 roku. Stał na jednym z chicagowskich mostów i z zadumą spoglądał na taflę jeziora.

Dowiedz się więcej na temat: playboy | Hefner Hugh | seks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje