Prawie jak siostry

Mają wspólną szafę? Pożyczają sobie ubrania? A może ubiera je ten sam stylista? SHOW odkrywa, dlaczego Agata i Ewa są do siebie coraz bardziej podobne. I kto kim się inspiruje...

Piękne, seksowne, znane. Jedna jest popularną dziennikarką i gwiazdą TVP1, druga kulinarną ekspertką i twarzą Polsatu. Choć obie lubią podkreślać indywidualizm, a zawodowo sporo je dzieli, od pewnego czasu Agata Młynarska (50) i Ewa Wachowicz (44) wyglądają jak rodzone siostry!

Reklama

Ich znak rozpoznawczy to sukienki podkreślające talię, bluzki z głębokim dekoltem i krótkie spódniczki. Zarówno Agata, jak i Ewa od pewnego czasu ubierają się bardzo seksownie. Obie długo szukały swojego stylu i obie mają na koncie spektakularne modowe wpadki.

Piotr Koncki, stylista Agaty Młynarskiej, wspomina, jak kilka lat temu dziennikarka zwróciła się do niego o pomoc. "Powiedziała, że nie wie dlaczego, ale notorycznie jest zaliczana do grona najgorzej ubranych Polek. Poprosiła mnie o wsparcie. I faktycznie zacząłem od tego, że wyrzuciłem jej 3/4 rzeczy z szafy. Do dziś mi to wypomina", słyszymy.

Stylista przekonał prowadzącą "Się kręci", by przestała wstydzić się swojego ciała. "Namówiłem ją, by pokazała więcej, bo wcześniej najchętniej zapinałaby się pod samą szyję. A przecież ma biust, talię, świetne nogi i jest wysoka. Trzeba to eksponować, bo grzechem byłoby to wszystko ukrywać! Co ważne, w Agacie musiała się też dokonać mentalna przemiana. Gdy już wreszcie uwierzyła w siebie, dostała nawet nagrodę dla najlepiej ubranej przyznawanej przez »Fashion Magazine «", mówi z dumą Koncki. 

Ewa Wachowicz o swoich atutach dowiedziała się nie od stylistów, a od...dziadka. "Mój dziadziuś kiedyś mi powiedział, że mam zgrabne pęciny i piękny dekolt. Mówił o nim »płeć«. I mawiał: »Odziedziczyłaś po mamie i po babci piękną płeć«. Dziś jako dorosła kobieta już wiem, że dekolt jest moją marką. I chętnie go podkreślam. Może kiedyś przyjdzie taki moment, że będę chodzić w golfach, ale na razie, śmiało go eksponuję", słyszymy.

Dzięki swojej przemianie w seksbombę Młynarska stała się źródłem inspiracji dla kobiet. "Bardzo wiele pań po czterdziestce zgłasza się do mnie po poradę. Chcą wyglądać jak Agata", zdradza nam Piotr Koncki. Co ciekawe, jedną z jego klientek jest też Ewa Wachowicz.

"Zdarza się, że współpracujemy. Sylwetka Ewy jest bardzo kobieca: zgrabna talia, ładny biust, dobre nogi. To jest podobny przypadek do Agaty. Nie chciałbym pracować z Ewą na wyłączność, bo wtedy nie uniknęlibyśmy porównań z Agatą", słyszymy. Ale gwiazda "TopChefa" porównaniami do drugiej seksbomby się nie przejmuje. "Agata ma fantastyczną sylwetkę, więc jeśli z kimś tak zgrabnym się mnie porównuje, to proszę bardzo. Mnie to nie przeszkadza!", mówi.

Justyna Kasprzak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje