Romans stulecia

W latach sześćdziesiątych ich romans budził takie emocje, jak dziś związek Brangeliny. Kochali się do szaleństwa ale nie potrafili być razem.

Pierwszy raz zobaczył ją w 1952 roku na przyjęciu u znajomego w Los Angeles. Richard Burton przyjechał właśnie z Londynu, gdzie po pełnym sukcesów sezonie teatralnym okrzyknięto go następcą Laurence'a Oliviera i Johna Gielguda. Pochodzący z biednej rodziny górniczej Walijczyk trafił więc do Hollywood w glorii chwały. Towarzyszyła mu żona, Sybil Burton i... reputacja balangowicza, łamiącego kobiece serca.

Reklama

Elizabeth Taylor była wtedy początkującą aktorką. Miała już za sobą jeden rozwód i właśnie wyszła za mąż za Michaela Wildinga. "Było piękne, niedzielne przedpołudnie. Hollywoodzcy aktorzy leżeli nad basenem i popijali Bloody Mary. Nagle dziewczyna siedząca naprzeciwko mnie odłożyła na bok książkę, zdjęła okulary przeciwsłoneczne i spojrzała na mnie przenikliwie swoimi fiołkowymi oczami. To była najpiękniejsza kobieta, jaką w życiu widziałem" - wspominał Richard pierwsze spotkanie z Liz.

Dziesięć lat później spotkali się w Rzymie na planie filmu "Kleopatra". Elizabeth, która trzy lata wcześniej poślubiła muzyka Eddiego Fishera (swojego czwartego męża) wiedziała, że na Burtona należy uważać. Charyzmatyczny aktor słynął z romansów na planach, m.in. z Susan Strasberg i Claire Bloom. Nie chciał jednak rozwodzić się z żoną. Taylor również była już bohaterką licznych skandali. Z tym, że ona nie miała żadnego problemu z rozwodami. Fisher zostawił dla niej słynną aktorkę, Debbie Reynolds, z którą miał dwoje dzieci. Gdy Liz dostała rolę Kleopatry, byli jeszcze szczęśliwym małżeństwem.

Jednak romans między nią a Richardem, grającym Marka Antoniusza, był nieunikniony. Choć na początku Taylor starała się traktować Burtona z dystansem, nie potrafiła ukryć, że bardzo jej imponuje. "To był najlepszy aktor tamtych czasów", mówiła po latach.

"Czy ktoś powiedział ci kiedyś, że jesteś śliczną dziewczyną?" - powiedział Richard patrząc w oczy pięknej aktorki. "Nie mogłam w to uwierzyć! Ten wybitny aktor, intelektualista z Walii, chciał mnie uwieść tak banalnymi słowami. Myślałam, że sobie ze mnie żartuje" - napisała Liz we wspomnieniach.

Jednak z każdym dniem coraz bardziej ciągnęło ich ku sobie. Któregoś dnia kręcili scenę pocałunku - wypadł bardzo naturalistycznie. "Koniec ujęcia" - krzyknął reżyser "Kleopatry", Joseph L. Mankiewicz. Liz i Richard nie przerywali pocałunku. "Czy słyszeliście, że krzyknąłem cięcie?" - zapytał po dłużej chwili Mankiewicz. Odpowiedziała mu cisza. "To może macie ochotę na lunch?" - dodał, śmiejąc się. Dla całej ekipy było już jasne, że są świadkami narodzin nowego uczucia. Nikt nie mógł przewidzieć, że będzie to najgorętszy romans XX wieku i że od tej pory na planie "Kleopatry" codziennie pojawiać się będą tłumy paparazzich.

Zaledwie trzy lata wcześniej Federico Fellini użył tego terminu w filmie "La Dolce Vita". Paparazzi oznacza po włosku brzęczącego insekta... Liz i Richarda byli prześladowani przez nich bardziej niż dziś Angelina Jolie i Brad Pitt. To właśnie z prasy o romansie pary dowiedzieli się ich małżonkowie. Taylor i Burton, świadomi krzywdy, którą wyrządzają partnerom, próbowali się rozstać. Szybko stało się jednak jasne, że nie potrafią bez siebie żyć.

Wkrótce zaczęli kręcić razem kolejny film. Przez dziesięć lat związku zagrali razem w jedenastu produkcjach, m.in. w dramacie "Kto się boi Virginii Woolf?", za który Elizabeth dostała kolejnego Oscara.

"Życie bez ciebie nie ma sensu" - pisał Richard w listach do ukochanej. Chciał jej dać wszystko, o czym tylko marzyła. Wbrew radom bliskich, poślubił kochankę. Choć ich życie przypominało bajkę, kłócili się pięć razy dziennie. Trzy lata po ślubie zgromadzili fortunę wartą 200 milionów dolarów. Mieli własny odrzutowiec, jacht, kolekcjonowali obrazy Moneta, Picassa, von Gogha, Degasa i Rembrandta. Jeździli rolls-royce'ami. Richard kupił Liz biżuterię wartą 7 milionów dolarów! Będąc u szczytu, postanowili odpocząć od filmu. Krążyli między 280-hektarową posiadłością na Teneryfie (uprawiali tam banany), 4-hektarową posiadłością w Irlandii (tam hodowali konie), hacjendą w Meksyku, domem w Londynie i Szwajcarii.

"Uwielbiali szastać pieniędzmi. Do paryskiego Ritza zamawiali jedzenie z Londynu. Gdy byli w Rzymie, potrafili zamówić chili z restauracji w Beverly Hills" - wspominają znajomi pary. Przy tych wszystkich szaleństwach Richard utrzymywał dzieci, liczne rodzeństwo i krewnych. Razem 42 osoby!

Liz i Burton przeżyli ze sobą dziesięć burzliwych lat. Taylor za rozpad ich związku winiła alkoholizm Burtona. Ślub brali dwa razy, a rozstawali się i schodzili kilkanaście. Gdy aktorka ostatecznie zostawiła Richarda, groził samobójstwem. "Nigdy nie wierzyłam w to, że można kogoś kochać za bardzo. Okazało się jednak, że to możliwe" - mówiła Taylor.

Ostatni list miłosny Burton wysłał do Liz na trzy dni przed śmiercią, 2 sierpnia 1984 roku. Aktorka do dziś trzyma go w swojej szafce nocnej.

Joanna Łazarz

Nowy większy SHOW - elegancki magazyn o gwiazdach! Jeszcze więcej stron, więcej gwiazd i tematów! Więcej przeczytasz w najnowszym wydaniu magazynu, w sprzedaży od 4 listopada.

Dowiedz się więcej na temat: romanse | romans

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje