Siostry niepodobne

Jako nastolatki darły koty. Dopiero niedawno zaczęły się dogadywać i mogą na siebie liczyć. Wspierają się nie tylko prywatnie, ale i w pracy. Jednak wciąż więcej je różni niż łączy.

Aktorzy mówią, że jeśli kobieta nie zrobi kariery w tym zawodzie przed trzydziestką, to wszystko stracone. Siostry Popławskie są wyjątkiem.

Reklama

Dziś święcą triumfy dzięki takim serialom jak "Belfer", "Barwy szczęścia" (Ola) czy "Diagnoza" (Magda).

Jakie są prywatnie? Pracowite i lojalne wobec siebie, choć wcześniej cztery lata różnicy wieku między nimi były zarzewiem siostrzanych konfliktów. Jakiś czas temu Ola (41) przyznała, że wychowały się w rodzinie naznaczonej problemami alkoholowymi. Ich ukochana mama, polonistka, pchnęła najpierw starszą, potem młodszą córkę w kierunku aktorstwa. Sama w młodości chciała iść do szkoły teatralnej, ale nie zgodzili się na to jej konserwatywni rodzice.

Siostry jeździły na konkursy recytatorskie. Ola dostała się do studium aktorskiego Doroty Pomykały, potem skończyła wrocławską PWST i pociągnęła za sobą siostrę. Dosłownie, bo to ona złożyła za Magdę (37), uczennicę szkoły ekonomicznej, dokumenty na wydział aktorski w Krakowie.

Młodsza Popławska nie wierzyła we własne możliwości - mówiła nawet o sobie "dziwadło"... Miała jednak duszę hipiski. "Kiedy siostra wyjechała na studia, zajęłam po niej miejsce w grupie teatralno-muzycznej. Przygotowywaliśmy przedstawienia, w wakacje podróżowaliśmy stopem, śpiewaliśmy na ulicach, żeby zarobić na kemping i bagietkę", wspominała Magda w "Twoim STYLU". Szybciej niż siostra odniosła sukces - zagrała m.in. w "Ekipie", "39 i pół", "Usta usta".

Nie miała jednak szczęścia w miłości - przez kilka lat była związana z Bartkiem Topą i bardzo przeżyła rozstanie. Potem zakochała się w Pawle Fiedlerze, poecie, który deklaruje, że chce być Kate Moss literatury, a w jednym z wywiadów przyznał, że przez kilka miesięcy był bezdomny. Mają dwuletnią córkę Zosię. Ponoć partner Magdy nie zaskarbił sympatii Oli, która od 16 lat tworzy udany związek z aktorem i reżyserem Markiem Kalitą. Ich córka, 12-letnia Antosia, gra w teatrze. Mimo różnicy zdań siostry stoją za sobą murem, co podkreśla Ola (Magda nie lubi wywiadów). "Gdy jedna z nas nie może wziąć udziału w jakimś przedsięwzięciu, to poleca drugą. Mamy polecać siostry Bohosiewicz? Dobrze żeby rola została w rodzinie, po co ją oddawać innej aktorce?", mówi Ola.

Katarzyna Jaraczewska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje