Szczęście w Nowym Jorku

Alicja zamieszkała z małym Henrym w Nowym Jorku. Gra tu główną rolę w filmie... Spike'a Lee! Jest szczęśliwa, ale bardzo tęskni za Colinem.

W życiu Alicji Bachledy-Curuś (27) trwa dobra passa. Niedawno wygrała casting do głównej roli w produkowanym przez słynnego Spike'a Lee filmie "The Girl is in Trouble". Zagra kobietę zamieszaną w aferę narkotykową. Aby dostać rolę, piękna Polka pokonała kilkadziesiąt konkurentek! Partnerują jej m.in. znany z serialu "Dr. House" przystojniak, Robert Chase i były chłopak Lindsay Lohan, Wilmer Valderrama. Ten film to dla Alicji szansa, aby zaistnieć na rynku komercyjnym.

Reklama

Zdjęcia powstają w Nowym Jorku. Dlatego aktorka, razem z małym Henrym Tadeuszem, teraz tu mieszka. Synek Alicji ma już 11 miesięcy. Jest ślicznym blondynkiem o oliwkowej cerze, pięknie wykrojonych ustach i migdałowych oczach, zupełnie jak mama i tata. Chłopczyk jest energiczny i ciekawy świata. "Alicja i Colin często mu śpiewają, a on uwielbia ich słuchać", opowiada SHOW znajomy aktorki. Colin śpiewa synkowi irlandzkie piosenki, a Alicja polskie. Dba o to, by synek poznawał jej ojczysty język. Gdy Henry zacznie mówić, będzie dwujęzyczny. Teraz chłopczyk mieszka z Alicją w Nowym Jorku.

Producenci filmu zadbali o to, by aktorka mogła łączyć pracę z opieką nad dzieckiem. Ponieważ Colin Farrell (34) w tym czasie pracuje w Kalifornii, nie może zająć się dzieckiem. Alicji pomaga więc meksykańska niania. W przerwach między zdjęciami dumna mama spaceruje z synkiem po nowojorskim Central Parku. Można tu spotkać Katie Holmes z Suri, Britney Spears z synami, a nawet Angelinę Jolie z jej szóstką dzieci. Alicja i mały Henry również świetnie się tu czują. Choć kiedyś to miasto pokazało jej swoje mniej przyjazne oblicze...

Amerykańską przygodę aktorka rozpoczęła właśnie w Nowym Jorku. Siedem lat temu po raz pierwszy przekroczyła progi szkoły Lee Strasberga, by pod okiem najlepszych doskonalić aktorskie umiejętności. Nowy Jork to jednak dla młodych aktorów bardzo wymagające miejsce. Niewiele tu castingów. Trudno o rolę, za to łatwo o rozczarowanie. Młodzi adepci zawodu, zamiast na planie filmowym, zatrudniają się jako kelnerzy albo zmywają naczynia. Dlatego Alicja szybko przeniosła się do Los Angeles. Tam kontynuowała naukę i zaczęła chodzić na castingi. Wielką szansę dostała w 2006 roku - rolę w filmie "Handel".

Dowiedz się więcej na temat: spike | henry | show | aktorka | Los Angeles | szczęście

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje