Z nowym rokiem nowym krokiem

Koniec roku 2010 był dla nich nadzwyczaj udany. Prezenter poprowadził sylwestrowy koncert Telewizji Polsat, a jego ukochana została prezesem zarządu firmy Deni Cler. Oboje znów są na szczycie. Dawno nie byli tak szczęśliwi...

Kiedy korki od szampana wystrzeliły w górę, Tomasz Kammel (39) wraz z milionami widzów Polsatu witał Nowy Rok na placu Konstytucji w Warszawie. To było spełnienie jego marzeń, ale jeszcze bardziej cieszył się tym, że dla jego narzeczonej zaczyna się lepszy czas. Oboje przetrwali najtrudniejsze półtora roku.

Reklama

Wszystko zaczęło się od oskarżeń, że Katarzyna Niezgoda, wiceprezes Zarządu Banku Pekao SA, zlecała kontrakty firmie szkoleniowej, której udziałowcem był jej narzeczony. Oboje stracili posady. Mówiono, że Niezgodzie grozi nawet 10 lat więzienia! W lipcu 2010 roku śledztwo zostało umorzone, bo zarzutów nie sformułowano. Wtedy odmienił się też los Kammela.

Pomocną dłoń wyciągnęła do niego dyrektor programowa Polsatu, Nina Terentiew. Ale Niezgoda nadal nie miała pracy. Półtora roku bezrobocia dla kobiety, która przywykła do życia na wysokich obrotach, musiało być trudne. Wprawdzie była wiceprezes miała niebagatelne oszczędności (w samym 2008 roku zarobiła 1,33 mln zł), ale bolało ją, że została tak łatwo osądzona przez otoczenie. Los odmienił się 16 grudnia - dostała posadę na miarę swoich oczekiwań: prezesa zarządu firmy odzieżowej Deni Cler. Już w połowie stycznia zaprasza na pokaz kolekcji wiosna/lato 2011. Szczęśliwa tym bardziej, że moda to od dawna jej pasja.

Iwona Czarnyszewicz

Nowy większy SHOW - elegancki magazyn o gwiazdach! Jeszcze więcej stron, więcej gwiazd i tematów! Więcej przeczytasz w najnowszym wydaniu magazynu, w sprzedaży od 3 stycznia.

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Kammel | katarzyna niezgoda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje