Zawsze pragnęłam zbyt wiele

Za dużo mężczyzn, alkoholu, kilogramów i sławy. Chcąc dorównać swojej matce, wpadła w śmiertelną pułapkę. Wiele razy była na dnie, ale się nie poddała!

Teraz wszystko w jej życiu jest light. I cola, i papierosy, i dieta. Pewnie dlatego wygląda o niebo lepiej niż dwadzieścia lat temu. Wtedy walczyła z demonami i chorobami. Była uzależniona od alkoholu i środków uspokajających. Przeszła operacje stawu biodrowego i kręgosłupa, borykała się z nadwagą. Po zapaleniu opon mózgowych trafiła na wózek inwalidzki. Nie mogła chodzić ani mówić. A jednak stanęła na nogi! Niedawno nagrała płytę "Confessions". Znakomitą!

Z miłości do mężczyzn

Reklama

"Zrobiłam to z myślą o mężczyznach, których kochałam. Choć trafiałam źle. Po czterech rozwodach nie mam wątpliwości, że małżeństwo nie ma sensu. Przynajmniej dla mnie" - mówiła niedawno w telewizyjnym talk-show. Słysząc to Larry King, znany dziennikarz telewizji CNN, nie wytrzymał: "Dlaczego jednak, na Boga, wiązałaś się z gejami?!". "Bo mają dobry gust" - odpowiedziała. Tak też uważała jej mama, Judy Garland, słynna aktorka i piosenkarka, gejowska ikona. Ojcem Lizy był Vincente Minnelli, reżyser filmowy, specjalista od musicali. Córka urodziła się, gdy oboje byli u szczytu kariery.

I mała Liza dorastała w wytwórni filmowej Metro-Goldwyn-Mayer, gdzie rodzice pracowali. Miała trzy lata, gdy po raz pierwszy wystąpiła przed kamerą. Osiem, gdy zatańczyła z matką na scenie. "Kiedy byłam dzieckiem, opowiadała Liza, siadałam w naszym domu pod fortepianem i słuchałam, jak śpiewa Gershwin. To była moja edukacja".

Sławna córka sławnych rodziców

Judy i Vincente rozwiedli się, gdy Liza miała pięć lat. Dziewczynka przechodziła z rąk do rąk. Trochę czasu spędzała u ojca, trochę u mamy. Wolała u mamy. "Jestem do niej podobna. Mam jej oczy, energię i ambicję. Ale po tacie jestem idealistką z rozmachem w marzeniach" - mawiała.

Niestety, po mamie, oprócz talentu, dostała w spadku skłonność do nałogów, nieodpowiednich związków i emocjonalną niestabilność. Po szesnastych urodzinach uciekła z Hollywood do Nowego Jorku. Postanowiła być aktorką. I to świetną, może nawet lepszą niż matka. Grała, śpiewała, tańczyła. Sukcesy przyszły szybko. Jako nastolatka występowała w musicalach na Broadwayu.

Pytana, czy rodzice pomogli jej w karierze, odpowiadała: "Niczego mi nie ułatwili". Mama jednak nad nią czuwała. Kiedyś zaprosiła Lisę na jeden ze swoich koncertów. Przedstawiła jej Petera Allena, młodego tancerza, swego ulubieńca. Był przystojny, z poczuciem humoru. Pobrali się z Lizą w 1967 roku. Liza miała 21 lat i przygotowywała się do roli w filmie Alana Pakuli "Bezpłodna kukułka". To był przełom w jej karierze. Dostała pierwszą nominację do Oscara. Stawała się coraz bardziej popularna dzięki programowi telewizyjnemu "Liza przez Z". Ale jej wciąż było mało. Chciała jeszcze nagrywać płyty.

Nie wiedziałam, że jest gejem...

Z Allenem początkowo była szczęśliwa. "Przed ślubem nie wiedziałam, że jest gejem. Potem dużo o tym rozmawialiśmy i postanowiliśmy zostać razem" - mówiła dużo później. Byli razem pięć lat. Dla Lizy zawodowo najlepszych. Zagrała w legendarnym "Kabarecie". "Na wręczeniu statuetek trzy rzędy za mną siedział Peter i mój ojciec. Tak klaskali i krzyczeli, że prawie ogłuchłam" - opowiadała.

Judy Garland zmarła przed premierą "Kabaretu" po przedawkowaniu barbituranów. Liza po jej śmierci wpadła w depresję i zaczęła nie na żarty przesadzać z alkoholem. Ale propozycji zawodowych nie marnowała.

Peter był w tym czasie nieocenionym doradcą. Brylował w towarzystwie, a Liza z nim. Po sukcesie "Kabaretu" stała się wielką gwiazdą. Pojawiły się także plotki o jej licznych romansach. Najgłośniejsze: z Peterem Sellersem, Martinem Scorsese i z Charlesem Aznavourem. "Jak on mi imponował! Myślałam, że nie jestem wielką wokalistką. Jestem dobrą aktorką. A on nauczył mnie śpiewać. Zrozumiałam, że moja praca polega na tym, by podnosić ludzi na duchu".

Liza była na fali, ale prywatne życie zaczęło się sypać. Peter odszedł do mężczyzny. Już dwa lata po rozwodzie z Peterem wyszła za mąż za Jacka Haleya, producenta filmowego. To był burzliwy związek. Oboje skupieni byli na karierze, żadne nie chciało ustąpić.

Dowiedz się więcej na temat: Liza Minnelli

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje