Żyję tylko nadzieją...

Najpiękniejsza wśród Aniołków Charliego: Farrah Fawcett (62) przegrywa walkę z rakiem. Straciła piękne blond włosy, waży czterdzieści kilogramów.

Ostatnio świat poruszył dokument, w którym Farrah opowiada o swojej chorobie i cierpieniu.

Reklama

Farrah leży w sypialni swojego domu w Westwood w Los Angeles. Dużo śpi lub ogląda telewizję. Pije głównie sok z marchwi, ponieważ jej żołądek toleruje już tylko płynny pokarm. Przyjaciele gwiazdy mówią, że jej stan jest bardzo ciężki. Farrah straciła też swoje piękne włosy. "Schowaliśmy je w pudełku jak największy skarb", mówi ze łzami w oczach jej życiowy partner Ryan O'Neal.

Najtrudniejsza rola

We wrześniu 2006 roku zdiagnozowano u Fawcett nowotwór odbytu, w maju 2007 roku wykryto już przerzuty do wątroby. Aktorka nie traciła nadziei, nawet kiedy usłyszała, że nowotwór nie kwalifikuje się do operacji. Zdecydowała się na nowatorską terapię w Niemczech. Ostatni raz poddała się kuracji w lutym. Niestety, bez skutku.

"Był czas, kiedy byliśmy optymistami, bo Farrah czuła się lepiej. Grała nawet w tenisa", mówił O'Neal. To wtedy gwiazda zdecydowała się sfilmować swoje przeżycia. Nalegała, by kamera była zawsze włączona. Kiedy po intensywnej chemioterapii i operacji laserowej, zaczęła wymiotować do basenu i operator przestał ją filmować, powiedziała: "Dlaczego przestajesz? Przecież tak właśnie wygląda rak". Tak powstał intymny dokument, który 15 maja wyemitowała amerykańska telewizja NBC.

"Farrah's Story" jest wstrząsającym zapisem walki aktorki z nowotworem. Cierpiąca Farrah, wymęczona chemioterapią, opowiada o swoich tęsknotach, obawach, alternatywnej medycynie i sile ludzkiej nadziei. Aktorka tłumaczy też, dlaczego zdecydowała się na emisję filmu. Początkowo, po chemioterapiach, kiedy traciła włosy, nie chciała nikomu pokazywać się na oczy. Potem zmieniła zdanie. "Zrozumiałam, że jestem odpowiedzialna za innych, którzy także prowadzą walkę z chorobą. I może mogę im coś ofiarować, w jakiś sposób pomóc". Dodała też: "Cały czas trzymam się myśli, że musi być jakiś sens mojego cierpienia. Wciąż zadaję sobie pytanie, dlaczego to ja tak ciężko zachorowałam".

Ukochani mężczyźni

Aktorka odpowiedziała sobie na to pytanie - ma nadzieję, że jej choroba zjednoczy rodzinę. Bliscy Fawcett od lat borykali się z poważnymi kłopotami - narkotykami, alkoholem i przemocą. Ostatnio dwudziestoczteroletni syn aktorki, Redmond O'Neal, został po raz kolejny oskarżony o posiadanie narkotyków. Teraz przechodzi leczenie na oddziale zamkniętym restrykcyjnego Pitches Detention Center.

Jeśli zrezygnuje z terapii, trafi do więzienia na cztery lata. Niedawno dostał trzygodzinną przepustkę na widzenie z chorą matką. Lekarze stwierdzili, że to może być ostatnia szansa na spotkanie. Ten moment także został utrwalony na filmie: Redmond w szpitalnym fartuchu przychodzi do śpiącej Farrah, bardzo osłabionej i zmienionej chorobą. Jest wstrząśnięty. "O mój Boże, o mój Boże", powtarza, płacząc.

Jego ojciec ukrywał przed nim prawdę. Nie informował, że stan matki jest tak poważny. Jak mantrę powtarzał, że Farrah wyzdrowieje. Ale w jednym z wywiadów Ryan przyznał, że sam jest załamany: "Nie mogę słuchać naszych ulubionych piosenek, nie potrafię chodzić w miejsca, w których bywaliśmy razem, bo to łamie mi serce".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje