Reklama

  •  

    Zwierzę to nie zabawka

Nasza córka bardzo chciała mieć psa. Pomyślałam, że Gwiazdka to dobry moment, by spełnić jej marzenie - i tak oto do naszej rodziny dołączył pies Edi.

Zdjęcie

    /© Panthermedia
   
/© Panthermedia
Oczywiście, zanim zdecydowaliśmy się na kupno zwierzaka, wraz z mężem długo rozmawialiśmy z Basią na temat odpowiedzialności za pieska, opieki nad nim i nowych obowiązków, które się z tym wiążą.

Powtarzaliśmy jej, że pies to nie zabawka, którą można rzucić w kąt, gdy się znudzi.

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Co powinna zrobić Ela?

  • 15%
  • 85%
głosów: 65
Byłam pewna, że Basia poradzi sobie sobie z opieką nad wymarzonym psem - w końcu ma już 15 lat. Wszystko układało się idealnie... Przez jakieś dwa tygodnie. Córka miała dbać o to, by pies zawsze miał suchy pokarm i wodę w miseczkach oraz wyprowadzać go na spacer zaraz po powrocie ze szkoły.

Reklama

Tymczasem gdy wracałam z pracy, głodny pies biegał po mieszkaniu, jego miseczki stały puste, a Basia w tym czasie siedziała na facebooku lub malowała paznokcie. Nie chciało jej się wychodzić na spacer z Edim. Raz nasikał na dywan w naszym pokoju, a córka nawet tego nie zauważyła! Szkoda mi biednego zwierzaka, a na córce bardzo się zawiodłam. - Zaraz! - odpowiada z wściekłością, gdy przypominam jej, że trzeba wyprowadzić psa. Oczywiście, "zaraz" przeciąga się do kilku godzin i w końcu Edi wychodzi ze mną lub z mężem.

- Dość tego! - powiedziałam w końcu. Powiedziałam córce, że skoro nie dorosła do tego, by zajmować się psem, oddamy go naszym znajomym. Mają dom pod lasem, tam Edi będzie mógł się wybiegać i nie będzie musiał czekać, aż córka łaskawie odejdzie od komputera. Basia ze łzami w oczach błagała nas, żebyśmy tego nie robili.

Przez tydzień opiekowała się Edim idealnie. Ale po tygodniu wszystko zaczęło wracać do normy. Czy powinnam odebrać córce psa? Chyba nie mam innego wyjścia.

Elżbieta Rustecka (40 l.), Poznań

Artykuł pochodzi z kategorii: Sprawy rodzinne - Bella Relaks

Bella Relaks

Zobacz również

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 7

Reklama

Wasze komentarze (32)

  • 05.01 (22:48)
    ~Lidka 123
    Już ja bym gówniarę szczyściła. Na szczęście ja nie mam takich problemów. Moja córka ( 14- latka ) przez 7 lat błagała mnie o kotka.
    W końcu przystałam na to i w 11 urodziny dostała 2 koty (by jeden nie czuł się samotny) i od tego czasu jest zakochana w kotkach. Chucha i dmucha na nie. A z tą 15-tką zrób tak : naucz psa sikać U NIEJ w pokoju, niech zacznie tam bałaganić. Jak zacznie jej doskwierać bajzel to sama coś z tym zrobi.
  • 04.01 (13:35)
    ~Jolka S.
    Zrob jak ja.sama bardzo lubie zwierzaki wiec propozycja psa zostala zaakceptowana, no i zaczelo sie.Po dwoch tygodniach pies zostal na mojej glowie.Dobrym zbiegiem okolicznosci mialam kilka dni wolnego i po dlugiej rozmowie o odpowiedzialnosci za psa nie bylo reakcji, wiec wywiozlam pod nieobecnosc moich malolatow psa do moich rodzicow.
    Po ich powrocie ze szkoly - pytania gdzie pies, wiec powiedzialam, ze oddalam do schroniska, no i tu sie zaczelo, ze jestem bezduszna i.t.p.
    Juz od pol roku pies wrocil do domu i ja jestem teraz spokojne o jego opieke.WYPROBOJ TE METODE - moze zadziala na Twoja EGOISTKE.
  • ~Link sponsorowany
  • 02.01 (15:01)
    ~ruda1983-2
    Kobieto jesteś nieodpowiedzialna tak jak Twoja córka! Zwierzęta to nie zabawki -znudziło się ! ?Dzieciom nie kupuje się w prezencie zwierząt . Trzeba było kupić pluszaka i nie gadać teraz ,że nie chce córka wyjść z psem na spacer.
  • 02.01 (14:43)
    ~cava
    Zaangażować córkę w ustalenie zasad - grafiku wyprowadzania, karmienia psa, pomysły zapisywać - wybrać odpowiedni dla wszystkich domowników. Bez osądzania i negatywnego nastawienia. Najlepiej w otwartej przyjaznej atmosferze. Zaufać córce.
  • 02.01 (14:21)
    ~jejurka
    Ludzie dorosnijcie, kazde zWierze które kupujemy, bierzemy dla dzieci nie wazne w jakim one sa wieku,- bierzemy na swoja odpowiedzialnosc. To nie zabawki, trzeba załozyc ze jedank dziecku sie znudzi. To my jestesmy dorosli i odpowiedzialni za to zwierze. Moja córka ma juz drugiego psa, miała tez świnke morska, i kto głównie sie tym zajmował- ja. Dzieci dobrze wiedza ze jak one czegos nie zrobia to rodzice sie tym zajma. Z przedmoitami jest inaczej- bo można wyrzucić. Ale zwierze to istota zyjaca i czujaca!!! BŁAGAM JAK BIERZECIE JAKIEGOKOLWIEK PUPILA DLA DZIECKA Z GÓRY ZAKŁADAJCIE ZE TRZEBA BEDZIE SAMEMU SIE NIM ZAJMOWAC!!! BO TO SWIADCZY O TYM ZE SAMI JESTEŚCIE NIEDOJRZALI!!!