Babcia woli wnuka

- Kochany wnusio! - już od progu wołała moja mama i za chwilę ściskała i łaskotała Jasia (3 l.), który ze śmiechem oddawał jej całusy. Wręczyła mu torbę z prezentami.

Reklama

 
- Za chwilę będziemy wszystko oglądać - śmiała się.

- Mamo, prosiłam żebyście nie rozpuszczali go tak bez okazji - westchnęłam.

- Babcia przyjechała, to wystarczająca okazja - wzruszyła ramionami.

- Chodź Olu i dla ciebie coś mam - powiedziała od niechcenia i dała jej batonik, podsuwając do pocałowania policzek.

- Dziękuję  - odpowiedziała cicho Ola.

Ale moja mama już nie słuchała. Usiadła na kanapie i zaczęła bawić się z Jasiem. Zupełnie nie zwracała uwagi na Olę. Jaś był zachwycony. Piszczał, oglądając nowe samochodziki

i klocki. Ola patrzyła na niego znudzona.

Zrobiłam herbatę i we trzy usiadłyśmy przy stole. Z przyjemnością patrzyłam jak grzecznie i dorośle zachowuje się Ola.

- Jak ci idzie w szkole? - babcia spytała bez entuzjazmu wnuczkę.

- O, doskonale sobie radzi - pospieszyłam z odpowiedzią.

- To dobrze - odparła i na tym zainteresowanie Olą się skończyło.

Przyznam, że odetchnęłam z ulgą, kiedy wyszła.

- Nie wiem co robić - żaliłam się wieczorem mężowi. - Ona zachowuje się skandalicznie! Prawie nie zauważa Olki. Wiesz co dzisiaj jej przyniosła? Batonik! A małemu całą torbę prezentów. Wiem, że całe życie marzyła o synku, a miała same dziewczyny, ale to nie powód, żeby tak traktowała Olę - mówiłam zdenerwowana.

- Odseparujmy dzieci od twoich rodziców - wzruszył ramionami mąż. - Zauważyłem, że po każdej wizycie dziadków, a babci w szczególności, Olcia jest rozżalona i zła na Jaśka. Niby dlaczego miałaby się godzić na taką niesprawiedliwość? - dodał.

Westchnęłam ciężko. Czułam, że mąż ma rację. Ale szkoda mi rodziców. Są już niemłodzi i popełniają dużo błędów. Ale jak wytłumaczyć Oli, że nie jest gorsza, ani mniej kochana, że to nie jest wina jej ani brata, że to dziadków trzeba zmienić, a nie ją. Tylko jak to zrobić, żeby zrozumiała?

                                                                         Marzena L. z Kłodawy

 
Co robić w takiej sytuacji? Masz takie doświadczenia i chcesz  się nimi podzielić z czytelnikami "Chwili dla Ciebie"? Skomentuj. Cały artykuł z waszymi komentarzami ukaże się w numerze 11 (w sprzedaży od czwartku15 marca br.) i na stronie: www.kobieta.interia.pl/sprawy-rodzinne

Zdjęcie:123 R F/PICSEL, osoby na zdjęciu są modelami i nie mają nic wspólnego z opisywaną historią.

 

 

 

 


Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: dziecko | wychowanie | babcia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje