Chce być aktorką i już!

- Patrz, mamo, patrz na mnie - krzyczała Olka wystrojona w mój karminowy szal z cekinami.

W ręku trzymała pałkę do ucierania ciasta, która najwyraźniej służyła jej jako mikrofon. W pokoju huczała jakaś dyskotekowa muzyka, a Ola wiła się w podrygach i coś śpiewała. Co jakiś czas patrzyła na mnie triumfalnie. Stałam w drzwiach i patrzyłam na nią z mieszanymi uczuciami. Olka odkąd podrosła, cały czas mówi o tym, że będzie gwiazdą. Niestety wydaje mi się, że mojej córeczce brakuje zarówno talentu, jak i figury gwiazdy. Owszem, ma dopiero 12 lat i na pewno jeszcze bardzo się zmieni, ale już widzę, że figurę odziedziczyła po mojej teściowej, która jest okrągła jak jabłuszko. No i ten brak talentu. Bo moim zdaniem Ola ani śpiewać, ani tańczyć nie potrafi.

Reklama

- Mamo, no popatrz, proszę cię - wołała córka. - Zaraz będzie mój popisowy numer.

I w takt piosenki Ola zaczęła robić dziwne wygibasy. Popatrzyłam na nią chwilę i po raz kolejny utwierdzałam się w przekonaniu, że moje dziecko nie ma drygu do tańca. Na szczęście zadzwonił telefon. Teściowa.

- Co tam u was słychać? - spytała jak zwykle.

- Wszystko w porządku. Właśnie Ola ma domowy występ - odpowiedziałam bez entuzjazmu.

- Co za zdolne dziecko. Może wyrośnie z niej znana artystka. Ma talent... - zachwycała się ukochaną wnusią babcia.

- A moim zdaniem nie ma. Widziałam jej występy w szkole, na które się tak ochoczo pcha. Wiesz, co zobaczyłam? - ściszyłam głos, żeby córka mnie nie słyszała - inne dzieci się z niej podśmiewały. I wiesz co? Miały rację. Niestety, Olka tego nie zauważa.

- Może nie jest drugą Madonną, ale na pewno ma talent. To jeszcze dziecko. Zobaczysz, że się rozwinie. Niech tylko pilnie ćwiczy - nie poddawała się babcia.

Nie miałam siły z nią dyskutować Z jednej strony dobrze, że wierzy w Olę, ale z drugiej niepotrzebnie podsyca w niej nadzieje. Córka nie ma słuchu, stwierdziła to pani od muzyki, deklamowanie też jej nie wychodzi... Co robić, żeby Ola to zrozumiała, ale nie straciła wiary w siebie i poświęciła się czemuś innemu? A może się mylę. Czasy są takie dziwne, że karierę robią niekoniecznie najzdolniejsi...

 Danuta G. z Zamościa

 Co robić w takiej sytuacji? Masz takie doświadczenia i chcesz  się nimi podzielić z czytelnikami "Chwili dla Ciebie"? Skomentuj. Cały artykuł z waszymi komentarzami ukaże się w numerze 31 (w sprzedaży od czwartku 2 sierpnia br.) i na stronie: www.kobieta.interia.pl/sprawy-rodzinne

Zdjęcie: 123 RF, osoby na zdjęciu są modelami i nie mają nic wspólnego z opisywaną historią.  

 

 

Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: dziecko | talent | muzyka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje