Chłopak na opak

Od dziecka byłam przedsiębiorcza. Po szkole szybko się usamodzielniłam. Teraz prowadzę kwiaciarnię.

Mój chłopak, którego bardzo kocham, ma taki bardziej filozoficzny stosunek do życia. Mówiąc wprost, nie umie zarabiać pieniędzy. Widzi, że ja trzymam kasę i chyba mu odpowiada taka rola pomocnika. A ja chciałabym, żeby się wykazał. W końcu jest facetem, a żyje z jakichś dorywczych prac. Teraz wymyślił, że pójdzie na kolejny kurs (z poprzednich nic nie wynikło). Zaczyna mnie to już denerwować. Mam ochotę mu powiedzieć: weź się do roboty! Czy machnąć na to ręką, bo to i tak nic nie da? 

Reklama


Kasia, 34 lata

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje