Czy czas już uświadamiać Alę?

- Ala wczoraj opowiadała mi cały wieczór o jakimś Maćku. Wiesz coś o tym? - spytała mnie moja mama.

- Maćku? - zdziwiłam się. - Ostatnio na tapecie był Jędrek...

Reklama

- Ale z niej flirciara - roześmiała się mama.

- Tak, to się zmienia. Jeszcze niedawno moja 10-latka unikała chłopaków, nazywała ich głupkami, a tym roku jej się odmieniło - powiedziałam.

I rzeczywiście Ala z koleżankami coraz częściej przekomarza się z chłopcami, zaczęły się chichoty, rumieńce... Po raz pierwszy na urodziny zaprosiła kolegów. Widząc te zmiany w mojej córce postanowiłam zareagować.

- Aleńko, uważam, że powinnyśmy o czymś porozmawiać - zaczęłam odrobinę stremowana.

- A o czym, przepraszam? - spytała.

Popatrzyłam na nią i pomyślałam, że to jeszcze całkiem mała dziewczynka. Taka słodka i niewinna. Niemożliwe, żeby myślała o seksie i tych... sprawach. Ale pewnie wszystkie matki tak myślą. A ja nie chcę, żeby było za późno. Wzięłam się zatem w garść i zaczęłam z nią rozmowę:

- Pamiętasz, jak rozmawiałyśmy o dojrzewaniu, miesiączce? A teraz chcę porozmawiać z tobą o tym, co może wydarzyć się między kobietą i mężczyzną, kiedy się kochają.

Ala zarumieniła się, uciekła spojrzeniem gdzieś w bok.

- Nic mi nie musisz mówić, ja już wszystko wiem. A teraz idę się uczyć matmy! - powiedziała i uciekła do swojego pokoju.

W pierwszej chwili odetchnęłam. Ale zaraz potem naszły mnie wątpliwości. Bo co to znaczy, że ona wszystko wie i skąd? Z podwórka, czy książek? Chcę, żeby wiedziała, że może się do mnie zwrócić z każdym pytaniem, nawet tym najbardziej intymnym. Jak z nią rozmawiać, żeby się udało?

Joanna  M. z Radomia

Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: córka | miesiączka | intymność | dziecko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje