Czy powinnam wrócić na wieś?

​Pochodzę ze wsi, z biednej rodziny. Mam troje rodzeństwa.

Pamiętam, że gdy byłam już dorastającą panienką, marzyłam o lepszym życiu. Nie chodziło mi o luksusy, ale o to, by ładnie się ubrać, mieć przytulne mieszkanie. U nas w domu nie było wygód, a obejście takie, że lepiej nie wspominać. Moim rodzicom nigdy nie zależało, by poprawić byt naszej rodziny. Do dziś nie wiem, dlaczego? Czy nie mieli dość sił? Albo po prostu brakowało im wiary w to, że można coś zmienić w swoim życiu. Pamiętam bowiem, że tylko machali ręką, gdy im mówiłam, że ja będę żyć inaczej. Do dziś w uszach dźwięczy mi to, co w kółko powtarzali - że mi się nic nie uda. Gdy opowiadałam, że wyjadę do miasta, znajdę tam dobrą pracę i męża, mówili, że szkoda mojego zachodu. "Dziecko, ty tam nie pasujesz". Zresztą, to samo powtarzali bracia i siostry. A ja się uparłam. Postanowiłam, że dopnę swego, wbrew temu, co mówią moi bliscy. 

Reklama

I dopięłam. Wyjechałam do miasta, skończyłam studia, mam dobrą pracę - jestem przedstawicielem handlowym. Kupiłam na kredyt mała kawalerkę. Wiele osób mi zazdrości, mówi, że odniosłam sukces. Ale ja tak nie uważam. Sama nie wiem, dlaczego tak się dzieje, ale w mieście czuję się obco. Tak jakby to nie było moje miejsce. Wieczorami, gdy już leżę w łóżku, wracam myślami na wieś. Sama w to nie wierzę, bo przecież tak tej wsi nienawidziłam. A dziś czuję, że to moje miejsce. I zadaję sobie pytanie - czy powinnam rzucić to, co osiągnęłam i wrócić na wieś?

Mirka, 38 lat

Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: kobieta | studia | praca | wieś

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje