Czy to, co robię, musi się wszystkim podobać?

Moja młodsza siostra, Justyna, od kilku lat pracuje za granicą. Zawsze była bardzo samodzielna.

W przeciwieństwie do mnie, powtarzała, że musi się wyrwać z naszego miasteczka. Ja mam rodzinę, dzieci, a ona wciąż jest sama.

Reklama

Kiedy postanowiła wyjechać do pracy w Niemczech, myślałam, że może tam kogoś znajdzie. Ale zamiast tego powiedziała w czasie ostatnich odwiedzin, że zamierza... przystąpić do kościoła zielonoświątkowców. Cała nasza rodzina zawsze była tradycyjna i katolicka.

Mamie nawet nie wspomniałam o zamiarach siostry. I ją też o to poprosiłam. Ale się nie  udało, bo sprawa zaraz się rozniosła po całym miasteczku. Pewnie Justyna komuś powiedziała i poszło... Mama jest zrozpaczona, tata już starał się przemówić siostrze do rozsądku...

Sąsiedzi gadają, zaczepiają mnie i pytają, co się stało Justynie. Nie wiem, co mam zrobić. Nie zwracać na to uwagi, bo przecież każdy jest inny, może robić, co zechce. Czy jednak starać się wpłynąć na siostrę, żeby zrezygnowała ze swoich planów?

Karolina, 38 lat


Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje