Czy wystarczy kochać, żeby w związku czuć się bezpiecznie?

Po roku wzięliśmy ślub. Snułam plany na przyszłość: własny dom, dzieci. Wszystko zmieniło się w tamtą sobotnią noc...

W naszej miejscowości nic się nie dzieje. Jedyna rozrywka to sobotnie potańcówki. Do klubu czasem przyjeżdżają nawet gwiazdy disco polo. Zaraz po skończeniu technikum zaczęłam pracować w ciastkarni. Romana poznałam, gdy przyszedł kupić coś słodkiego. Wpadłam mu w oko. Zaczęliśmy się spotykać. Po roku wzięliśmy ślub. Byłam szczęśliwa, chociaż nie zarabialiśmy dużo. Snułam plany na przyszłość: własny dom, dzieci. Wszystko zmieniło się w tamtą sobotnią noc... 

Reklama


Do Romana przyjechali koledzy z wojska. Poszliśmy do miasta. Oni dużo pili. Jeden lokal, drugi. Potem jakaś dyskoteka... Roman był już pijany i gdzieś zniknął. Wyszłam zaczerpnąć  świeżego powietrza. Za budynkiem, nagle ktoś mnie chwycił za twarz. Próbowałam się uwolnić, krzyczeć, ale napastników było kilku. Czułam, że ciągną mnie w krzaki. A tam...


Kiedy mnie zostawili, nie mogłam się ruszyć. Dowlokłam się do lokalu. Ktoś zadzwonił po policję, ja trafiłam do szpitala. Roman dotarł tam nie całkiem trzeźwy. Krzyczałam, dlaczego mnie zostawił... Potem okazało się, że jestem w ciąży. Była wynikiem gwałtu. Usunęłam ją. Strasznie to zniosłam, były powikłania. Lekarz powiedział, że nie będę mogłam mieć dzieci. Mój świat się zawalił. Popadłam w depresję. Rozwiodłam się z Romanem. Starałam się zapomnieć o przeszłości. Pracowałam, unikałam mężczyzn.


Po ośmiu latach poznałam Artura. Zakochałam się. Jesteśmy razem. Nigdy mu nie powiedziałam o tym, co mnie kiedyś spotkało. Jest mi z nim dobrze, ale od pewnego czasu on coraz częściej mówi o dziecku. Nie wiem, jak mam mu powiedzieć, że to nie możliwe. Boję się, jak zareaguje - czy mnie nie zostawi. Powiedzieć mu prawdę czy zwlekać - jak  z tego wybrnąć?


Małgosia, 37 lat


Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje