Dlaczego ciągle się kłócimy

Z tej wielkiej miłości zrobiło się wielkie nic! Ostatnio ciągle jest między nimi źle. Kłócą się o byle co.

Pierwsze trzy lata małżeństwa mojej córki były cudowne. Mąż okazywał jej miłość. Każdego dnia potrafił mówić, że ją kocha, powtarzał, że bez niej nie ma jego... Wiem, bo mieszkamy w jednym domu. Ja z mężem na parterze. Oni na pietrze.

Reklama

Minęły kolejne trzy lata i nawet nie wiem kiedy, z tej wielkiej miłości zrobiło się wielkie nic! Ostatnio ciągle jest między nimi źle. Kłócą się o byle co. Zięć czasem wykrzykuje, jak bardzo ma córki dość.

Są okresy, gdy jest dobrze. Chodzą razem na kolacje, do kina. Ale jak się pokłócą, on obraża się nawet na kilka dni. Potrafi nie wrócić do domu na noc. Idzie z kolegami na imprezę. Widzę, jak córka to przeżywa - czy przypadkiem jej nie zdradza.

W domu zięć nie ma obowiązków. Jak się kłócą, wraca z pracy, je, pije piwo i kładzie się spać. Córka zajmuje się dwójką dzieci i domem. Gotuje, pierze, sprząta. Sama nigdzie nie wychodzi, bo nie ma czasu. Widzę, że jest źle, ale nie wiem, jak mam pomóc. Córka go kocha, coraz rzadziej ze mną rozmawia o swoich problemach.

Co jest przyczyną takiego zachowania zięcia? Czy współcześni mężczyźni tacy są? Szybko się nudzą? A może chodzi o drugą kobietę? Nie mogę na to spokojnie patrzeć...

Halina (52 l.)


Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje