Gra na pieniądze

Wrócił późno, ale przynajmniej miał lepszy humor. Potem wyjścia wieczorami stały się coraz częstsze. Po dwóch tygodniach dał mi dwieście złotych. Powiedział, że wygrał w totka.

Mąż stracił pracę. Było to dla nas ciężkie doświadczenie, bo ja zarabiam niewiele, a mamy dwoje dzieci. Najpierw siedział w domu i się zamartwiał. Próbowałam go na siłę wysyłać do rodziny, do znajomych. Aż w końcu sam powiedział, że idzie wieczorem do kolegi. Będą grać w karty, pogadają...

Reklama

Wrócił późno, ale przynajmniej miał lepszy humor. Potem wyjścia wieczorami stały się coraz częstsze. Po dwóch tygodniach dał mi dwieście złotych. Powiedział, że wygrał w totka. Ale mnie się wydaje, że on z tymi kolegami gra na pieniądze. Teraz się boję, że jak zacznie przegrywać, popadnie w uzależnienie i dopiero będziemy mieli problemy. Co zrobić?


Basia, 37 lat

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje