Jesteście siostrami, nie rywalkami!

​Kiedy usłyszałam pisk mojej młodszej córki Janki, popędziłam do pokoju dziewczynek. Czterolatka siedziała na środku podłogi i szlochała. Dziesięcioletnia Zosia leżała na łóżku i coś pisała w zeszycie.

– Co się stało? – spytam surowo.

Reklama

– Ona mnie popchnęła! – zaszlochała Janka – I uszczypnęła!

– Skarżypyta – syknęła Zosia. – Nieprawda! Zaglądała do mojego pamiętnika! 

– No i co z tego? – powiedziałam. – Przecież nawet nie umie czytać!

– To mój pamiętnik! Sama mówiłaś, że to jak list i się cudzego nie czyta! A ona wpycha swój wstrętny nos we wszystko!

– Zosiu – chciałam pogłaskać córkę po głowie, ale odchyliła się. – Dlaczego jesteś dla niej taka niedobra... Przecież chciałaś mieć siostrę. 

– Ale już nie chcę!

Rzeczywiście, kiedy byłam w ciąży, Zosia czekała na malucha. Mówiła, jak będzie się z nim bawić, kołysać. Na początku po narodzinach Janki była z siebie bardzo dumna, że jest starszą siostrą. Zabawiała ją w kąpieli i bujała wózek na spacerach. Z czasem jednak, kiedy Janka dorastała, Zosia stawała się o nią coraz bardziej zazdrosna. Kiedy mała mówiła wierszyk, popisując się przed dziadkami, przerywała jej i przekrzykiwała. Gdy siostrzyczka śpiewała piosenkę, Zosia śpiewała inną głośniej. Ale najgorzej reagowała na prezenty. Dopóki były to śpioszki i grzechotki, nie zwracała na nie uwagi, ale kiedy na Dzień dziecka mała dostała od dziadków wielkiego misia, a Zosia kolorowy pamiętnik, była rozgoryczona. 

– To ona ma wielkiego misia, a ja co? Mały zeszycik? – rozzłościła się.

– Ale przecież ty już masz kilka pluszaków, po co ci jeszcze jeden? – zapytałam.

– Bo chcę go mieć! – tupnęła nogą.

Myślałam, że jak będę miała dwoje dzieci, to nauczę je dzielenia się wszystkim, miłości. A tymczasem napotykam same problemy. Nawet słodycze i owoce stają się powodem do kłótni. I nie chodzi o to, że czegoś moim córkom brakuje. Zosia zabiera Jance jej część, mówiąc, że jest większa i więcej się jej należy. 

Z czego to wynika i jak z tym walczyć? Wydaje mi się, że nie wyróżniam młodszej córki, nigdy nie chciałam, żeby Zosia poczuła się odsunięta. Tłumaczę jej, że nie kocham jej mniej, dlatego, że kocham też Jankę. Ale ona wyraźnie jest zazdrosna tak bardzo, że przekłada się to na niechęć do siostry. Jak pogodzić córki?

Agata Protasiuk z Dęblina

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje