Klną, jak szewcy, co z tym robić?

To okropne, jak oni ze sobą rozmawiają. Czy to taka moda i szpan? Jak z tym walczyć?

- Majka, sp...aj - usłyszałam głos mojego 14-letniego Maćka.

Reklama

- Sam sp...aj złamasie - zapiszczało moje młodsze dziecko.

Stanęłam jak wryta. Nie wierzyłam własnym uszom. Właśnie weszłam do mieszkania. Ledwo zdjęłam kurtkę, a tu masz...

- Co wy wyprawiacie?! Jak się do siebie odzywacie? - weszłam do pokoju dzieci.

- Mamo, on zabrał mi komórkę i czyta moje smsy! - wrzeszczała 13-letnia Majeczka.

- Przedtem ta ropucha przeczytała moje - krzyczał syn.

- Wyjaśnimy to później. A teraz mi się wytłumaczcie, dlaczego używacie takich okropnych słów - z przejęcia aż mi się język plątał.

- Jakich? - spytał Maciek.

- Nie udawaj. Myślisz, że nie słyszałam. Będziecie się tłumaczyć przed ojcem - odbiłam piłeczkę.

Nastąpiło to szybciej niż myślałam. Jurek wcześniej wrócił z pracy, drzemał w dużym pokoju. Obudziła go nasza rozmowa. Wszedł rozespany do pokoju dzieci. Szybko oprzytomniał, gdy wyjaśniłam, o co chodzi.

- Zapamiętajcie sobie jedno, to ma się nie powtórzyć! A za dzisiejszy występ będzie kara. Majka nie pójdzie na urodziny Kasi, a Maciek ma szlaban na komputer, do odwołania - zapowiedział i tego dnia zakończył sprawę. Myślałam, że nie będzie trzeba do tego wracać. Ale... za dwa dni mój synalek przez telefon, znów soczystymi epitetami obrzucał kumpla. I znów miał pecha. Usłyszałam i powtórzyłam mężowi.

- O co wam chodzi? Wszyscy tak mówią - próbował się bronić.

- Nas nie obchodzą wszyscy. Tylko ty. Oduczymy cię takiego słownictwa - zapowiedział Jurek i wlepił mu nową karę.

Dużo o tym myślałam. A po wywiadówce jeszcze usłyszałam od nauczycielki:

- Proszę pani, uszy więdną. Wystarczy posłuchać, jak rozmawiają w drodze do szkoły, na przerwach... Zwracamy uwagę. Ale czy to coś da?! - zakończyła zrezygnowana.

Nie mogę się pogodzić z tym, że moje dzieci przeklinają. W domu się tego nie uczą. Boję się, że brzydkie wyrazy staną się dla nich jak przecinki. Ale jak sobie z tym poradzić?

Renata S. z Sopotu Co robić w tej sytuacji? Masz takie doświadczenia i chcesz się podzielić z czytelnikami "Chwili dla Ciebie"? Skomentuj. Cały artykuł z waszymi komentarzami ukaże się w numerze 44 (w sprzedaży od czwartku - 4 listopada br.) i na stronie www.kobieta.interia.pl/sprawy-rodzinne

Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: dzieci | wychowanie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje