Kocham słodycze – miłość czy uzależnienie

Od dziecka zajadałam się czekoladą. Nie przestałam nawet, gdy byłam już dorosła i założyłam rodzinę. Traktowałam to jak swoją małą przyjemność.

Zawsze byłam szczupła (mam tak po rodzicach), więc słodycze nie wpływały na moją wagę... Od roku przechodzimy z mężem poważny kryzys małżeński. Rozmawiamy o rozwodzie.

Reklama

Któregoś dnia, gdy sprzątałam sypialnię, zauważyłam za łóżkiem dużo papierków po czekoladkach. Nie mogłam sobie przypomnieć, skąd się wzięły. Nie pamiętałam, abym ich tyle zjadła.

Za to zauważyłam z przerażeniem, że po raz pierwszy w życiu przytyłam...

Opowiedziałam o tym koleżance, która jest psychologiem. Uświadomiła mnie, że mam poważny problem. Jem słodycze nałogowo, nie kontroluję tego. To uzależnienie. Ale teraz podłożem są moje sprawy małżeńskie. Jeśli ich nie uporządkuję, będzie coraz gorzej.

Co mam zrobić? Nie sądzę, żebym doszła z mężem do porozumienia. Mam się rozwieść, żeby skończyć z uzależnieniem?

Ania, 37 lat

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje