Ma 13 lat i wciąż mówi o seksie

Wracałam ze spotkania z wychowawczynią mojej trzynastoletniej Weroniki i wciąż rozmyślałam o tym, co usłyszałam...

- Nika na każdej przerwie rozprawia z koleżankami o seksie. Nauczycielom zadaje pytania typu technicznego...

Reklama

- To znaczy? - było mi głupio, ale chciałam dowiedzieć się wszystkiego.

- Na przykład o pozycje, które są najbardziej ulubione przez kobiety. Niech mnie pani dobrze zrozumie - wyjaśniała wychowawczyni. - Wiem, że to normalne, że dziewczynka w jej wieku interesuje się takimi sprawami. Ale nie w ten sposób... Mam wrażenie, że ona chce komuś zaimponować. Czy mogłaby pani jej wytłumaczyć, że szkoła to nie miejsce na takie rozmowy...

Gdy dotarłam do domu, od razu przekazałam to córce.

- Nie mam zamiaru się za ciebie wstydzić! - zakończyłam groźnie.

Nika podumała i stwierdziła:

- No dobra.

Czy w szkole przestała męczyć wszystkich wokół, nie wiem. Miałam nadzieję, że tak. Ale w domu się zrobiła nie do wytrzymania.

- Czy oni będą uprawiać seks? - pytała, kiedy tylko ludzie w telewizji się całowali. - Na której randce można iść do łóżka, żeby facet nie uznał cię za łatwą?

- Nika, jakich ty słów używasz? - oburzyłam się. - I w ogóle co cię to obchodzi? Masz jeszcze czas na zainteresowanie takimi rzeczami! To cię jeszcze nie dotyczy. Poza tym to są sprawy, o których nie mówi się głośno i ze wszystkimi.

- No to z kim mam rozmawiać? W szkole nie, w domu nie?

- Na razie w ogóle nie! - zezłościłam się.

Kilka dni później przyszła do mnie moja starsza córka, dwudziestoletnia Natalia.

- Mamo, powiedz coś tej gówniarze. Ty wiesz, co ona wyprawia? Stałam pod blokiem z koleżanką, a ta podchodzi i się pyta, czy lubimy na jeźdźca.

Załamałam ręce.

- Pogoniłam ją oczywiście, ale wywaliła na mnie język i poszła.

Nakrzyczałam na Nikę, a ona stwierdziła, że to ją interesuje i że to sprawy jak każde inne.

Znów próbowałam jej wytłumaczyć, że nie ma racji, ale nie udało się nam porozumieć. Na dodatek mąż stwierdził, że pasem jej wybije z głowy to zainteresowanie. A ja wiem, że nie tędy droga. Ale przeraziłam się, kiedy Nika pokazała mi kolegę z klasy, który się jej podoba. Bo co jeśli postanowi przejść od słów do czynów i sama się przekonać, jak to z tym seksem jest? Jak mam ją powstrzymać?

Gabriela Tawska z Olsztyna

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje