Mąż mnie zdradził. Czy to koniec?

​Mam 48 lat i wielki problem. Od 29 lat jestem mężatką.

Moja przyjaciółka Mariola widziała ostatnio mojego męża z pewną młodą kobietą w sytuacji jednoznacznie wskazującej na romans. Gdy mi o tym powiedziała, byłam w strasznym szoku. Mariola twierdzi, że powinnam się od razu rozwieźć. - Zostaw go! Szanuj się dziewczyno - powiedziała mi zdecydowanie. - Albo chociaż każ mu skończyć ten romans, żeby nie robił z ciebie idiotki. Sęk w tym, że ja boję się poruszyć ten temat. Co będzie jeśli zapytam go o tę kobietę, a on ośmielony tym, że już wiem, wyprowadzi się? Wcale nie jestem taka pewna, że właśnie tego chcę. Co zyskam, jeśli każę mężowi się wyprowadzić? Nasze dzieci już dawno się wyprowadziły z domu. Zostanę sama, jestem w takim wieku, że już nikt mnie nie pokocha. Moja druga przyjaciółka Krystyna doradza mi, bym nie robiła nic. - Wyszumi się i da sobie spokój. Przeczekaj to - przekonuje mnie. Sama nie wiem, co mam robić. Boli mnie bardzo zdrada, ale boję się zostać sama.

Reklama

Elżbieta 48 l.

Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: mąż | żona | zdrada

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje