Mąż przyznał się do zdrady

​Jestem zdruzgotana tym, co zrobił mój mąż. Kilka dni temu poprosił mnie o rozmowę.

Powiedział, że to coś ważnego... Miałem przeczucie, że coś jest nie tak. I nie myliłam się.

Reklama

Mąż jakby nigdy nic siadł przede mną i przyznał, że... zdradził mnie! Oniemiałam. Pozwoliłam mu mówić dalej. Powiedział, że to nic dla niego nie znaczy, że to była tylko przygodna znajomość, już ją zakończył. Kocha mnie i chce ze mną dalej być. Mówi mi o wszystkim, bo chce być ze mną szczery. 

Przez dwa dni nie miałam siły rozmawiać i patrzeć na męża. Płakałam. Jak on mógł mi to zrobić? I jeszcze tak po prostu mi o tym powiedział... Dopiero po chwili dotarło do mnie, że jego szczerość jest cenna - był wobec mnie fair. Nie ukrył tego, co zrobił, przyznał się. Szczerość zawsze była dla mnie ważna w związku. Ale w tym przypadku zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby o niczym nie wiedzieć... Kocham męża, ta zdrada bardzo mnie boli... Ale może ból, kiedyś minie?

Czy powinnam docenić jego szczerość? Czy to dowód na to, że naprawdę mu na mnie zależy?

Marysia (42 l.)


Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: żona | zdrada

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje