Mój dom to nie hotel

Cześć babciu – usłyszałam w telefonie głos mojej szesnastoletniej wnuczki Ani i ucieszyłam się niezmiernie. Tak rzadko ostatnio dzwoniła.

- Cześć kochanie, co u ciebie słychać? Wszystko dobrze?

Reklama

- Pewnie, a u ciebie?

- A jakoś, jakoś. Ciśnienie trochę dokucza, jak to wiosną. A jak tam ten twój chłopak?

- Marcin? Dobrze. Słuchaj, czy mogłabym do ciebie przyjechać na weekend? 

Moje serce aż podskoczyło z radości:

- Oczywiście słonko, przecież wiesz, że zawsze jesteś u mnie mile widziana.

- Dziękuję, kochana jesteś. Tylko wiesz... ja bym przyjechała z Marcinem. I jeszcze Miśkę i Kingę bym zabrała, co? 

Trochę mnie zatkało.

- A gdzie oni będą mieszkać? - spytałam ostrożnie.

- No jak to gdzie, u ciebie! Masz przecież dwa pokoje! Wiesz, oni nigdy nie byli w Toruniu. A ja im opowiadałam, jak tam jest pięknie. Przyjechalibyśmy w piątek wieczorem, w sobotę byśmy zwiedzali, w niedzielę też, a po obiedzie byśmy pojechali do domu. Na hotele i restauracje nas nie stać, a u ciebie przecież wszystko byśmy mieli, co nie? Zawsze im powtarzam, jaka jesteś kochana i jak świetnie gotujesz. A przy kolacji sobie pogadamy. To co ty na to?

Z wielkim trudem udało mi się wykręcić od natychmiastowej odpowiedzi. Umówiłam się z Anią na telefon za dwa dni.

- Najpierw myślałam, że wnusia chce mnie odwiedzić, a potem okazało się, że traktuje mnie jak hotel z pełnym wyżywieniem dla siebie i znajomych. Jest mi przykro - poskarżyłam się znajomej.

- Jak cię znam, to chętnie przygotujesz smakołyki - zaśmiała się Todzia.

-  Wnuczce to oczywiście, że tak - przytaknęłam. -  Ale cztery młode osoby to zupełnie co innego. Musiałabym pożyczyć jakieś łóżko polowe, bo tego chłopaka to nawet nie mam gdzie położyć... I jeszcze przygotować tyle pościeli i tyle posiłków. Obawiam się, że to za duże obciążenie dla mnie...

Pomyślałam, że powiem Ani, że z radością powitam ją u siebie samą. Boję się jednak, że ona wtedy zrezygnuje i znów jej długo nie zobaczę. Czy muszę wybierać między goszczeniem Ani z jej znajomymi, a... niewidzeniem jej wcale? Co mam zrobić?

Eugenia Piekarska z Torunia

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje