Moja córka chce być ekoterrorystką

Będzie akcja! - usłyszałam moją córkę Darię z przejęciem rozmawiającą przez telefon. - Simon wszystko zaplanował. Mamy się w sobotę spotkać przed szkołą... - reszty już nie słyszałam, bo córka zamknęła się w swoim pokoju.

Zaniepokoiłam się. I pomyślałam, że właśnie doszło do tego, czego obawiałam się od jakiegoś czasu.

Reklama

Wszystko zaczęło się, kiedy Daria poszła do nowej szkoły. Trafiła do klasy, w której jest grupa ekologów i wpadła w zapał.

- Od dziś sortujemy śmieci! To straszne, jakie w tym domu panuje marnotrawstwo! - stwierdziła przejęta.

I pilnowała całą rodzinę. Ja z mężem poddaliśmy się temu bez problemów, najbardziej burzył się 17-letni syn, ale i on w końcu uległ.

- Kupowanie nowych ubrań jest bez sensu, skoro tyle dobrych jest w ciuchlandach - zapowiedziała nam.

Nie miałam nic przeciwko temu. To była czysta oszczędność.

Podobało mi się to również to, że brała udział w pogadankach dla młodszych dzieci i z przejęciem opowiadała nam, jak maluchy się świetnie bawiły.

Ale zaniepokoiłam się kilka dni temu.

- Ale numer! Ekolodzy położyli się pod spychaczami broniąc lasu, a inni przywiązali się do drzew. Ja też bym tak chciała.

- No coś ty! - zareagowałam natychmiast. - To niebezpieczne.

- No ba! Ale jak nie ma wyjścia - pokiwała poważnie głową.

Przestraszyłam się i opowiedziałam wszystko mężowi.

- To tylko takie gadanie - stwierdził.

Ale kiedy po obiedzie zaczepił mnie syn:

- Mamo, ty weź się zainteresuj. Ten Simon z jej klasy, jest z tych, co się z policją szarpią. A ona głupia się w nim kocha.

Szybko naradziłam się z mężem i ustaliliśmy, że jedziemy do dziadków.

- Ale ja mam inne plany! - zaprotestowała Daria.

- Ale babci będzie tak miło, jak przyjedziemy - naciskałam.

- No dobra ... - westchnęła w końcu.

Tym razem niebezpieczeństwo zostało zażegnane. Ale nie mam złudzeń. Za jakiś czas znowu trafi się jakaś akcja I co wtedy? Niech segreguje śmieci, oszczędza wodę, papier... Ale te ich akcje są po prostu niebezpieczne. Co robić?

Hanna Z. z Gniezna

Co robić w takiej sytuacji? Masz takie doświadczenia i chcesz się nimi podzielić z czytelnikami "Chwili dla Ciebie"? Skomentuj. Cały artykuł z waszymi komentarzami ukaże się w numerze 16 (w sprzedaży od czwartku 21kwietnia br.) i na stronie: www.kobieta.interia.pl/sprawy-rodzinne

Zdjęcie: East News, osoby na zdjęciu są modelami i nie mają nic wspólnego z opisywaną historią.

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje