Nie czuję się już kobietą...

Niedawno skończyłam 60 lat i zrozumiałam, że już nic dobrego jako kobietę mnie nie czeka.

Mąż zmarł na zawał pięć lat temu, dzieci są dorosłe, żyją swoim życiem.

Reklama

Kiedyś byłam atrakcyjna, ale nigdy nie uważałam, że należy walczyć z czasem i objawami starzenia się. Piękniejsza już nie będę...

Nie rozumiem koleżanek, które stosują jakieś diety, ubierają się, jakby wciąż miały po 20 czy 30 lat...

Po menopauzie jeszcze bardziej poczułam, że czeka mnie już tylko starość. Mieszkam sama, przestałam nawet wychodzić z domu, no chyba że do kościoła. I do tego się przyzwyczaiłam. Niedawno jedna z sąsiadek, w podobnym wieku do mojego, zapytała, czy nie chciałabym się zapisać na "warsztaty z kobiecości". Podobno pomagają kobietom, które straciły radość życia.

W pierwszej chwili pomyślałam, że to pewnie coś jak cudowna dieta, tylko dla duszy, i machnęłam ręką. Ale teraz się zastanawiam, czy nie spróbować...

Irena (60 l.)


Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje