On już odpokutował!

​Pół roku temu przeprowadziliśmy się z mężem do innego miasta.

Znalazł tu dobrą pracę, a ja mam bliżej do rodziców, którzy są trochę schorowani, więc często chcę ich odwiedzać. Kupiliśmy małe mieszkanko na starym osiedlu. Wydawało nam się, ze to spokojna okolica i będzie się tu dobrze żyło. Tak było przez kilka tygodni. Sąsiedzi byli mili, nieraz nawet zaczepiali i pytali co słychać. Ale w pewnym momencie sytuacja stała się nie do zniesienia. Nie dość, że przestali nawet odpowiadać na dzień dobry, to już wiele razy zdarzyły się niewybredne komentarze pod naszym adresem. A wszystko dlatego, że skądś dowiedzieli się o przeszłości mojego męża. 15 lat temu trafił na dwa lata do więzienia. Niestety, wsiadł do samochodu po wypiciu dwóch piw i potrącił na przejściu kobietę. Była to ewidentna wina, ale swoje już dawno odpokutował. Nawet jego wyrok został już wymazany w papierach. Jednak teraz nasi złośliwi sąsiedzi postanowili, że wykonają na nim swój własny wyrok. Słyszałam już, że mąż jest pijakiem, mordercą i kryminalistą. To bardzo przykre, bo mieszkamy w małym bloku, gdzie wszyscy się znają. Nawet nie miałabym już od kogo pożyczyć soli czy mąki, bo wszyscy nagle się od nas odwrócili. Nie wiem czy możemy ich jakoś przekonać, że to jest przeszłość, za którą już ponieśliśmy konsekwencje i nikt nie powinien do niej wracać?

Reklama

Iza 43 l.

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje