Podejrzany przypływ uczuć

​Córka mojego męża z pierwszego małżeństwa ma 21 lat.

Przez lata unikała kontaktów z ojcem. Nie odbierała telefonów, nie przychodziła na umówione spotkania. Mąż bardzo to przeżywał, bo to jego jedyne dziecko. Od kilku miesięcy sytuacja zmieniła się. Nagle zaczęła wręcz zabiegać o ojca, przymila się, nadskakuje. Mąż jest szczęśliwy, ale ja nie wierzę w jej szczerość. Podejrzewam, że ten przypływ rodzinnych uczuć związany jest z tym, że firma męża zaczęła wreszcie przynosić zysk, więc dziewczyna liczy na kasę. I słusznie, bo mąż ma hojną rękę. Irytuje mnie ta sytuacja, ale milczę. Czy powinnam mężowi powiedzieć o swoich podejrzeniach?

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje