Reklama

  •  

    Poznałam go przez Internet i okazał się oszustem!

Po rozwodzie z mężem długo nie mogłam się pozbierać. Najbardziej bolało mnie to, że dopiero po ślubie Sławek odkrył swoje prawdziwe oblicze - drania i damskiego boksera.

Zdjęcie

    /© Panthermedia
   
/© Panthermedia
Myślałam, że po tym, co mnie z jego strony spotkało, już nigdy nie będę gotowa na związek z mężczyzną. Ale z czasem jednak zatęskniłam za drugą połówką.

Niestety, mijały miesiące, lata, a ja nigdzie nie mogłam poznać tego jedynego. Kiedyś pożaliłam się dawno nie widzianej znajomej, że mam już dość samotności, ale chyba miłość nie jest mi pisana, bo żaden facet mi się nie trafia.

Czy Marzena powinna zrezygnować na zawsze z szukania partnera przez Internet?

  • 32%
  • 68%
głosów: 62
Koleżanka od razu spytała, czy próbowałam szukać partnera przez Internet, na portalach randkowych.

Odparłam, że nie, to nie dla mnie, bo jestem nieufna i nie odważyłabym się zawrzeć znajomości w taki sposób. Ale gdy znajoma przyznała się, że swojego męża poznała przez Internet, że są szczęśliwi, zaczęłam słuchać z zaciekawieniem.

Reklama

Od słowa do słowa, zgodziłam się, by koleżanka założyła mi konto na portalu randkowym, a potem wyjaśniła, jak z niego korzystać. Nawet nie liczyłam, że uda mi się kogoś poznać.

A jednak się udało i to już po dwóch miesiącach. Krzysztof ujął mnie od razu - był kulturalny i czarujący. A gdy w końcu się spotkaliśmy, tylko się utwierdziłam, że to właśnie TEN! Adorował mnie, był na każde wezwanie. A ja zakochałam się w nim bez pamięci i już po trzech miesiącach znajomości zgodziłam się, by ze mną zamieszkał. Dziś, gdy to wspominam, nie mogę sobie darować, jak mogłam być tak głupia i naiwna! Krzysztof okradł mnie i wykorzystał. I przepadł jak kamień w wodę. Teraz już chyba rzeczywiście nigdy nie zaufam żadnemu mężczyźnie.

A wszystko przez ten Internet!

Oczywiście wygarnęłam koleżance, co o tym myślę, bo to przecież ona mnie na ten portal randkowy namówiła. A tam można poznać tylko oszustów. Koleżanka bardzo się moimi słowami zdziwiła. Mało tego - poradziła mi, bym z poznania partnera tą drogą nie rezygnowała, bo to w dzisiejszych czasach najlepszy sposób. A ona i jej mąż są tego najlepszym przykładem. Teraz już jestem zupełnie skołowana i nie wiem, co robić. Tak bardzo nie chcę być sama, ale boję się też, że w Internecie znowu poznam kogoś, kto mnie skrzywdzi. Co robić?

Marzena, 45 lat

Artykuł pochodzi z kategorii: Sprawy rodzinne

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:internet

Zobacz również

  • Mój szef ma dwie twarze

    Mój szef to dziwny człowiek. Wydawać by się mogło, że zależy mu na dobrych kontaktach z personelem. Gdy tylko przyszedł do naszego zakładu, od razu sam zaproponował, że raz w miesiącu... więcej

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 7

Reklama

Wasze komentarze (14)

  • 11.01 (06:56)
    ~coś już wiem
    zgadzam się z większością. Internet nie jest złym miejscem do zawarcia ciekawych znajomości. Przede wszystkim należy wybrać właściwy portal. Są takie, które służą prawie wyłącznie do umawiania się na randki w celu seksualnym. Tam z pewnością nie znajdziesz partnera na życie. Zanim zdecydujesz się na zalogowanie w jakimś portalu, poczytaj zamieszczone tam anonse. To pomoże Ci podjąć decyzję czy tego właśnie poszukujesz.
    Jeśłi mogę doradzić - po trzech miesiącach sprowadzasz faceta do domu? - kategoryczne NIE. Wiem, że nie mamy 20 lat i przeświadczenie, że trzeba się spieszyć - ale nie w tym przypadku. Należy się trochę sprawdzić; wyjechać, póść na imprezy w różnym towarzystwie, poznać Go z przyjaciółmi czy rodziną, poznać Jego znajomych, a może i dzieci. Ty możesz być zakochana, w związku z czym nie zauważysz drobnych niuansów, na które Twoi bliscy natychmiast zwrócą uwagę. Twoje życie, Twoja sprawa - ale po co później lizać rany, jeśłi można być szczęśliwą. Ja, od kilku lat jestem właśnie taką szczęściarą. Szukaj dalej. Warto. Powodzenia
  • 11.01 (06:32)
    ~J-23
    Za niepowodzenia Polak,Polka zawsze obwinia kogos, poznany przez internet to on jest temu winien, poznalby w kawiarni, to ja by winny ten lokal.
  • ~Link sponsorowany
  • 11.01 (02:24)
    ~karina
    w internecie tak samo jak i w zyciu mozna poznac wartosciowych mezczyzn i drani...ja poznalam mojego meza przez internet a moja kolezanka przeciwniczka internetu poznala drania ktory odwolal slub bo dowiedzial sie ze jej firma nigdy nie bedzie na niego..pozniej wyszlo ze miala ciezarna dziewczyne na boku ktora wiedziala ze chce ozenic sie z bogaczka tylko dla firmy i potem planowali ze sie szybko rozwiedzie i jeszcze go w tych planach wspierala wiec na internecie tak samo jak i w zyciu...
  • 11.01 (00:54)
    ~cyniczna/ rozważna
    tak to dobre wyjście dla ludzi umiejących odróżnić oszustów (psychopatów) od osób szukających uczciwego związku. Nacięłam się na alkoholiku wersja demo trwała 1,5 roku (złapał klasyczny ciąg gdy zamieszkaliśmy razem) nie sposób było poznać że ma problem - kiedy ? na randkach? najwięcej jednak jest "rozwodzących się" oszustów - nastawionych na sex. Na pożyczki małe potem większe po oddaniu tych małych dwie znajome dały się nabrać. Portal randkowy jest jak ostra broń - można się nieźle naciąć i wpakować w kłopoty ale można w końcu spotkać kogoś naprawdę wartościowego. Choć to jest prawdziwa sztuka. Mi się udało ale nie było łatwo. Dużo, dużo zależy od rozsądku i szczęścia bo tak naprawdę nigdy nie wiadomo z kim się spotkamy, uważajcie na siebie!!!
  • 11.01 (00:39)
    ~dx
    Problemem nie jest ten facet ale to ze oraz kolejny związałaś się z kimś kto stwarza problemy. Jeden cię bił, było ci mało poszukałaś złodzieja. Może warto poszukać rady psychologa zanim poznasz trzeciego ??