Przyjaciółka tak nie postępuje

​Dwa tygodnie temu moja 13-letnia córka przybiegła ze szkoły zapłakana.

Potem zamknęła się w swoim pokoju. Kiedy próbowałam do niej zajrzeć i porozmawiać, ofuknęła mnie:

Reklama

- Daj mi spokój, mamo.

Postanowiłam poczekać, aż się uspokoi. Do rozmowy nadarzyła się okazja, kiedy Majka przyszła do kuchni po sok.

- Co się stało? Dlaczego płakałaś? - spytałam i przytuliłam ją.

- To przez Grażynę. Już nie jest moją przyjaciółką - szepnęła.

Trochę potrwało, zanim Maja wreszcie opowiedziała, w czym rzecz. Okazało się, że poszło o  14-letniego brata Grażyny.

- Mamo, powiedziałam jej w tajemnicy, że Filip jest bardzo fajny i że chyba się w nim zakochałam, a ona zaraz mu to powtórzyła. I on się teraz ze mnie śmieje - zaczęła pochlipywać. - Rozpowiedział o tym w szkole i woła do mnie: "Cześć, moja kobieto".

Majka czuje się zdradzona przez przyjaciółkę. Próbowałam wytłumaczyć jej, że Grażyna mogła się wygadać przez przypadek, że na pewno nie miała złych zamiarów...

- Ja nigdy nie opowiadam o jej sekretach. Jak ona mogła mi to zrobić? - spytało z żalem moje dziecko.

Dziewczynki znają się od dziecka. Chodziły razem do przedszkola, uczą się w jednej klasie. Dużo czasu spędzały razem. Po szkole się spotykały u jednej lub drugiej. Szeptały o swoich sekretach, chichotały. Jednym słowem bardzo się lubiły. Szkoda byłoby tej przyjaźni. Ale z drugiej strony rozumiałam córkę. Zawiodła się na przyjaciółce i jakoś musi się z tym uporać.

- Nie martw się, dziewczynki wszystko sobie szybko wyjaśnią i będzie, jak dawniej - tłumaczyła mi moja mama zatroskana problemem ukochanej wnuczki.

Niestety, Majka nie chce słyszeć o przyjaciółce.

- Już nie siedzimy w jednej ławce - powiedziała mi któregoś dnia, gdy zapytałam o Grażynę.

Jest nieprzejednana. Ale widzę, że bardzo przeżywa to, co się stało. Jest smutna, po lekcjach siedzi w domu, mało się odzywa. Kilka dni temu spotkałam Grażynkę. Bez owijania w bawełnę powiedziałam, o co Majka ma do niej żal. Przyznała, że powtórzyła bratu jej słowa.

- Jakoś tak wyszło. Przepraszałam ją, ale ona nie chce ze mną gadać. A Filip jest głupi. Nie myślałam, że tak się będzie zachowywał... - mówiła.

- Przyjaciele wiele sobie wybaczają. Zobacz, obie jesteście nieszczęśliwe - tłumaczyłam wieczorem Majce. - Grażynka żałuje tego, co się stało.

-  Ja jej nie wybaczę. Więcej do niej i Filipa nie pójdę! -  wykrzyczała.

Tego wieczoru Grażyna zadzwoniła domofonem, spytała o Majkę. Córka nie chciała podejść.

- Niech ta zdrajczyni da mi spokój! - powiedziała i poszła do swojego pokoju.

Zdaję sobie sprawę, że Grażyna postąpiła źle, ale zrozumiała swój błąd i wyciąga rękę do Majki. Niepokoi mnie to, że córka nie chce nawet dać jej szansy. Martwi mnie ten jej upór.

- No i dobrze, po co jej taka przyjaźń? Wypaplała jedno, to wypapla i drugie. A Majka znajdzie sobie inną przyjaciółkę - skwitował mąż.

A ja wiem, że w życiu różnie bywa. Nie powinno się tak szybko przekreślać przyjaciół, bo można się unieszczęśliwić. Ale jak to wytłumaczyć córce?

Paulina S. z Koszalina

Co robić w takiej sytuacji? Masz takie doświadczenia i chcesz się nimi podzielić z czytelnikami "Chwili dla Ciebie"? Skomentuj. Cały artykuł z waszymi komentarzami ukaże się w numerze 2 (w sprzedaży od 9 stycznia  2014 r.) i na stronie: www.kobieta.interia.pl/sprawy-rodzinne

Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: córka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje