Przyjaźni się nie kupuje

Prawie rok temu przeprowadziliśmy się do innego miasta. Mąż dostał tam dobrze płatną pracę. Martwiłam się o naszą 11-letnią Zuzię. Myślałam, że będzie miała kłopot ze znalezieniem koleżanek.

Jednak córka szybko odnalazła się zarówno w nowej szkole, jak i wśród koleżanek. Niedawno okazało się, dlaczego poszło to jej tak sprawnie.

Reklama

- Zuziu, co się z tobą dzieje? Ten łańcuszek z bursztynem od cioci Lucynki to kolejna rzecz, jaką zgubiłaś. Byłaś młodsza, a nie zdarzały ci się takie rzeczy - powiedziałam do córki. Po raz kolejny zauważyłam, że Zuzia od dłuższego czasu nie nosi czegoś, z czym do tej pory prawie się nie rozstawała.

- Będę bardziej uważać, obiecuję - obiecała Zuzia.

- A o czymś słodkim pani nie zapomniała? - zapytała mnie następnego dnia ekspedientka w naszym osiedlowym sklepie.

- Nie, pani Marto, rzadko jemy słodycze. A na niedzielę piekę domowe ciasto - uśmiechnęłam się.

- Przepraszam, że zapytałam, ale państwa córka niemal codziennie kupuje ciastka i czekoladki. Myślałam, że to dla całej rodziny - tłumaczyła się sprzedawczyni.

Wieczorem zapytałam o te zakupy córkę.

- Tak, kupuję je ze swego kieszonkowego - odpowiedziała po chwili Zuzia. - Koleżankom. Inaczej by ze mną nie gadały i nie kumplowały.

- Jak to? - wykrztusiłam.

- Mamo, koleżanki mnie lubią właśnie dlatego, że daję im różne rzeczy. Jestem zapraszana na urodziny i imieniny, bo przynoszę im prezenty.

- Czyli tego łańuszka wcale nie zgubiłaś? - zaczęłam się domyślać.

- Nie zgubiłam - przyznała córka.

- Zuziu, co już się stało, to trudno. Ale teraz koniec z przekupstwem. Zabraniam ci. Nie na tym polega koleżeństwo, prawdziwa przyjaźń i akceptacja grupy - powiedziałam stanowczo.

- Nie, nie możesz mi zabronić, bo nie będę miała koleżanek, nie zechcą ze mną rozmawiać, bawić się! Co ja wtedy zrobię? - rozpłakała się Zuzia. Pocieszałam ją jak mogłam, ale ona tylko łkała.

Nie chcę dawać córce przyzwolenia na wkupywanie się w łaski koleżanek, bo w ten sposób nie będzie miała szansy poznać, co to bezinteresowna przyjaźń. Co zrobić, aby koleżanki polubiły Zuzię bez jakichkolwiek datków? Jak przekonać córkę, aby spróbowała być sobą i właśnie tym zjednała sobie przyjaciół?

Katarzyna Wrońska ze Słupska

Chwila dla Ciebie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje